Tahini

Z nazwą tahini zetknęłam się dopiero przy pierwszej próbie zrobienia hummusu. Jako, że w tamtym momencie nie miałam możliwości kupienia pasty sezamowej, zmuszona byłam zrobić ją sama. Okazało się, że dobrze na tym wyszłam, bo pracy przy tahini jest bardzo mało i w dodatku słoiczek domowej tahiny jest kilkanaście razy tańszy, niż gotowa, kupna pasta.
Razem z mamą robiłyśmy pastę kilkanaście razy, kilka razy nie wyszło, ale to tylko pomogło wypracować idealny przepis :)

<Składniki tahini :

  • 1 szklanka sezamu
  • 1/4 szklanka oleju

Najpierw kilka słów o doborze składników. Najważniejszą rzeczą w robieniu tahini jest dobry sezam. Jak wspomniałam, kilka razy nie wyszło nam tahini – zazwyczaj był to efekt niedobrego, zjełczałego sezamu, przez który pasta nabierała gorzko-cierpkiego smaku. Teraz sezam kupuję jedynie firmy Sante i Helio. Jeśli chodzi o olej, to do tahiny powinno się używać oleju sezamowego. Niestety mój domowy spis tłuszczy uwzględnia jedynie olej rzepakowy i oliwę, więc używam tego pierwszego ;)

Szklankę sezamu wysypujemy na zimną patelnię i stawiamy na ogień. Cały czas mieszamy sezam, żeby ziarna nagrzewały się równomiernie. To jest etap, który decyduje o końcowym smaku pasty, więc należy uważać, żeby nie spalić sezamu, ani za bardzo go nie zarumienić. Ziarna podgrzewamy aż do momentu, gdy nad patelnią będzie się unosić mocny zapach sezamu. Jeśli ziarna zaczną strzelać, to oznaka, że ogień jest za duży, a sezam może nam się za chwilę przypalić.
Kiedy sezam już będzie gotowy, przesypujemy go z patelni do innego, płytkiego naczynia, żeby ziarna ostygły. Po przestygnięciu przesypujemy sezam do miski, dolewamy olej i całość blendujemy na najwyższych obrotach przez ok 2-3 minuty. Tahini powinno być lekko lejące, o ładnej, jednolitej konsystencji i mieć beżowy kolor ;)

Tahini możemy przetrzymywać w słoiczku, w lodówce bardzo długo- nawet kilka miesięcy. Gotową pastę możemy używać do robienia hummusu, sosów, wegańskich majonezów.
Po wymieszaniu tahini z wodą, otrzymujemy mleczko sezamowe, które nawilża jelita, przeciwdziała zaparciom i poprawia stan stawów ;)

Miłego niedzielnego wieczora :)
Diana

Dodaj komentarz