Moje ulubione curry do personalizowania

Dzisiaj macie kolejny idealny posiłek wegański. Jest szybki, bardzo efektowny, przepyszny i ma świetny skład :) Przygotowany bez dodatku tłuszczy, pełen rożnych warzyw, w tym zielonolistnych, nie brakuje mu też źródeł białka. Szczerze mówiąc jest to jedna z moich najbardziej sprawdzonych potraw, na której bardzo lubię polegać. Przekona do siebie nawet największego sceptyka curry ;)
I do tego wszystkiego jego najważniejsza zaleta: możecie ją przygotować z takich składników, jakie akurat macie w domu, albo na jakie macie ochotę. Jedyne niezbędne składniki, jakich potrzebujecie to: oczywiście przyprawa curry, cebula, puszka pomidorów, puszka mleka kokosowego i pomarańcza :) Całą resztę możecie sobie dobrać wedle własnych preferencji.
Czytaj dalej

Miękkie pierniki w czekoladzie

Miękkie pierniki w czekoladzie

Jeśli nie lubicie tradycyjnych, twardych pierniczków (albo po prostu chcecie spróbować czegoś innego), do tego nie macie za dużo czasu, a chcecie przygotować coś pysznego i ładnego, to ten przepis jest dla Was idealny. Jest idealny, nawet jeśli nie spełniacie żadnego w powyższych kryteriów. Są niesamowicie łatwe w przygotowaniu, wymagają kilka składników na krzyż i są o niebo szybsze, niż robienie zwykłych pieników. Do tego pięknie wyglądają, są pyszne i mięciutkie. Czego chcieć więcej? :)
Czytaj dalej

Aromatyczny wieniec świąteczny

Aromatyczny wieniec świateczny

Dzisiaj coś dla miłośników ciast drożdżowych, czyli świąteczny wieniec z bakaliami i kawą. Jest prosty w przygotowaniu, ale trzeba pamiętać, że jak każde ciasto na drożdżach, wymaga podwójnego wyrastania. Przepis odkryłam u niezastąpionej Vegan Richa i nie mogłam go nie zrobić ponownie tutaj. Wszystko w nim jest takie świąteczne: składniki (przyprawy, mak, pomarańcze, kawa), piękny zapach (roznosi się na cały dom <3) i oczywiście wygląd (jest jak gwiazdka).
Ja swój lekko spiekłam, ale nic nie szkodzi. Czuję, że bardzo niedługo zniknie na amen.
Czytaj dalej

Półrazowe, pomarańczowe ciasto korzenne

Półrazowe, pomarańczowe ciasto korzenne

Kto mnie obserwuje na Instagramie, ten zna historię z pięknymi, liściastymi i inspirującymi mandarynkami ^_^ Tak niewiele mi czasami trzeba, żebym zasuwała, co sił w nogach do kuchni i cała (przepraszam za słowo) podjarana rzuciła się do gotowania :) Mandarynki podziałały na mnie bardzo twórczo i jakoś zupełnie przez przypadek i bez większego wysiłku, udało mi się zrobić przepyszne ciasto. Co prawda bazę do niego zaczerpnęłam z innego, już wstawionego na bloga przepisu, ale uważam, że to całkiem naturalne. Jeśli mam sprawdzony przepis na ciasto o konkretnej konsystencji, często wykorzystuję go kilkukrotnie, modyfikując tylko sposób wykorzystania albo użyte dodatki. Was też namawiam do takiego korzystania z ulubionych przepisów – zmniejsza to ryzyko wpadania na przepisy-niewypały :)
Czytaj dalej