Zdrowy Pad Thai

Zdrowy pad thai

Powróciłam! Po kilkumiesięcznej ciszy wracam do prawdziwie mojego miejsca w sieci. Powiem Wam trochę o tym, co mnie zatrzymało w publikowaniu no i przede wszystkim podzielę się swoim najbardziej sprawdzonym przepisem tych ostatnich miesięcy. Ten zdrowy pad thai ratował moje obiady w najbardziej napiętych okresach tego roku, ale o tym już za chwilkę.

Continue reading

Lasagne a’la bolognese

Wegańska lasagne

Cześć! Pamiętacie mnie jeszcze? Wiem, że na blogu ostatnio panowała paskudna cisza i szczerze Wam powiem, że nie zapowiada się, żeby w przeciągu najbliższych 2 miesięcy coś się bardziej ruszyło. Czy mam coś na swoją obronę? Pracę magisterską. Myślałam, że nauczona doświadczeniami po pracy licencjackiej, będę umiała się zabrać za ten temat szybciej i systematyczniej, jednak natłok rzeczy ważnych i ważniejszych stanowczo mnie od tego odsunął.
Także wracając do głównego tematu, czyli jedzenia, szczerze się Wam przyznam, że w ostatnim czasie żywię się głównie owsianką, kanapkami i wszystkim, co można szybko udusić na patelni. Szewc bez butów chodzi :P Dzisiejszy wpis przygotowałam już jakiś czas temu i delikatnie mówiąc, dojrzewał w zakładce „szablony” przez jakąś chwilę. Jest to przepis na klasyczną lasagnę bolognese w nieklasycznej, wegańskiej odsłonie z wykorzystaniem tofu :). Kocham kuchnię włoską i makarony, więc nie będę w tym temacie obiektywna. Takie dania niesamowicie mi smakują :)
Continue reading

Zapiekanka z topinamburem

Dzisiejsze danie jest idealnym przykładem szybkiego, super prostego, ale za to przepysznego jedzenia.
Długo nie ulegałam modzie na topinambur, ale kiedy pojawił się w moim warzywniaku (w cenie 4,50zł na kilo), moja ciekawość wygrała. W domu szybko nazwali to warzywo tamburynem, a ja średnio wiedziałam, co to tak naprawdę jest. Dopiero po przygotowaniu makaronu, znajomy oświecił mnie, jest jest to korzeń słonecznika. O ile surowy nie ma za dużo smaku, to w zapiekance spisał się świetnie- pozostał chrupki i soczysty. W połączeniu ze smakiem kopru i czosnku stworzył idealne danie :)
Continue reading

Makaron w sosie „serowym” pod orzechową posypką

Ostatnio musiałam się sporo nabiegać po Wrocławiu, żeby dorwać płatki drożdżowe. W kolejnych sklepach, które odwiedzałam, sprzedawcy mnie informowali, że właśnie wyprzedali wszystkie paczuszki. Jednak byłam na tyle zdeterminowana i (trochę) zdesperowana, że ostatecznie położyłam na nich swoje ręce. Czemu tak bardzo chciałam je kupić? Od długiego czasu chodził za mną pomysł ugotowania porządnego, wegańskiego „mac and cheese”. Kiedy Jamie Oliver wrzucił na swojego fanpage’a przepis na tą magiczną potrawę, w dodatku od razu w roślinnej wersji, stwierdziłam, że nic mnie nie powstrzyma przed jej przyrządzeniem. Nawet chwilowy deficyt płatków drożdżowych w moim mieście :P.
Makaron w sosie „serowym” okazał się być przepyszny. Dodatkowo przyrządziłam ziołowo-orzechową posypkę, która idealnie łączy wszystkie smaki i nadaje świetną, lekko chrupiącą teksturę.
Continue reading

Cieciorkowe spaghetti bolognese

Czy was też męczy ta pogoda? Brrr. Zimno, mokro, szaro. A jeszcze dwa tygodnie temu było piękne niebieskie niebo. W takie dni mam ochotę się tylko zaszyć w pokoju, uzbroić w kocyk i książkę. No, film w dobrym towarzystwie też wchodzi w rachubę :). Za to mam duużo czasu na myślenie o blogu i przepisach. Już mam głowę pełną nowych pomysłów :) Jutro moi rodzice przyjeżdżają do Wrocławia i przywiozą ze sobą moje manele, rower i co najważniejsze- moje sprzęcicho do gotowania i robienia zdjęć :).
Uważajcie, bo mam zamiar Was zasypywać przepisami uwzględniającymi dynie, jabłka, mirabelki, brzoskwinie, cukinie i ogółem wszystko, co teraz jest najlepsze :).
A dzisiaj oddaję w Wasze ręce przepis na rozgrzewające i cudownie syte spaghetti. Zazwyczaj robię je z granulatem sojowym, ale tak się akurat zdarzyło, że mama moczyła górę cieciorki na pasty i hummusy, więc podebrałam jej trochę namoczonych strączków. I Bardzo dobrze, bo wyszła pychota :)
Continue reading