Ostra zupa dyniowo-pomarańczowa

Ostra zupa dyniowo-pomarańczowa

Kolejny i (na szczęście) ostatni rok akademicki rozpoczął się na dobre przynosząc ze sobą paskudną pogodę, przeziębienia, pośpiech, brak czasu i głodne przerwy. Początek października jest dla mnie zawsze zakręcony, do tego w tym roku paskudnie się rozchorowałam. I ot. Macie idealną wymówkę dla mojej przerwy w blogowaniu.
Od kilku dni pogoda sprzyja nieustannym marzeniom o ciepłej i rozgrzewającej zupie. Dzisiaj zajęcia miałam w pobliżu domu i podczas 2-godzinnego okienka postanowiłam wyczarować pokrzepiającą, rozgrzewającą, antygrypową i magiczną zupę. Taką SuperZupę. Bazująca na dyni, pomarańczy i ostrej papryce- uratowała mnie i koleżankę przed chłodem i jesienną chandrą.
Continue reading

Zapiekany pęczak z dynią

Pogoda ostatnio bardzo usilnie chce nam przypomnieć, że jesień nadciąga wielkimi krokami. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie dzisiaj jest paskudnie- cały dzień pada, jest zimno i wietrznie. Więc przeszłam na tryb „obronno-jesienny”- uzbroiłam się w kilka kubków kawy, kocyk, ciepłą zupę, dobry serial i karmelizowane migdały.
Nie tylko pogoda stała się jesienna- już od miesiąca można kupić w warzywniakach dynie- teraz są już prawie wszędzie, coraz większe i bardziej pomarańczowe. To akurat mi się podoba. Kocham dynię- na surowo, pieczoną, gotowaną, w potrawkach, jako zupa i na słodko. Jak tylko się da :) Więc dzisiaj przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych zestawów obiadowych, które mieszczą się w dużej i bardzo eksploatowanej przeze mnie kategorii „pieczona kasza z pieczonymi warzywami” :P.
W każdym razie ten obiad bazuje na połączeniu różnych smaków- kasza jest rozgrzewająca, intensywna i lekko pikantna, za to dynia jest delikatna, słodko-słona z połączeniu ze swoim najlepszym towarzyszem- mlekiem kokosowym :).
Continue reading

Wegańskie drożdżówki dyniowe


W ciągu dalszym wykorzystuję dynię. Wiem, że ostatnio stałam się lekko monotematyczna, ale sezon niedługo się skończy, a ja chcę się nią nacieszyć póki mogę i zachęcić Was do wprowadzenia tego warzywa na co dzień :).
Mój czas ostatnio ucieka, jak szalony. Uczelnia pochłania ostatki moich sił, ledwie starcza mi czasu, żeby na bieżąco oglądać ‚Chirurgów’ i ‚HIMYM’ :P.
W każdym razie, mam dobrą wiadomość- tak myślę :). Postanowiłam pisać swoją pracę licencjacką o weganizmie- najpewniej o aspekcie żywieniowym u dzieci. Zastanawiam się też nad pracą zbiorczą o soi- nie wiem jak Was, ale mnie już dobija medialny chaos wokół tego strączka. Jest dobry, czy nie ? Czy soja GMO nas zabije, czy nie ? Czy Panowie staną się bezpłodni, czy nie? Itd :).
I zbieram siły, żeby w końcu zacząć pisać o różnych żywieniowo-dietetycznych aspektach weganizmu tutaj- na blogu. Do tej pory wypuściłam mało notek na te tematy, ale za każdym razem budziły tyle kontrowersji, że teraz odczuwam jeszcze większą presję :). No nic, w końcu się skumuluję. A najpewniej na FB zrobię głosowanie, który temat chcecie, żebym poruszyła. A może macie swoje własne pomysły ?
Do rzeczy, bo się rozpisałam! Dzisiaj dzielę się z Wami przepisem na naaaajlepsze drożdżówki na świecie- są proste do zrobienia, nie potrzebują dużej ilości składników. No i są oczywiście prze- prze- przepyszne ! Miękkie, lekko wilgotne, pachnące na cały dom. No musicie spróbować ! :)
Continue reading

Zupa z dyni i mleka kokosowego

Słuchajcie, zakochałam się w dyni!
Tradycyjnie w domu praktycznie nie jedliśmy tego warzywa nigdy. W sumie nie wiem dlaczego. Więc nadeszła ta niesamowita chwila, kiedy po raz pierwszy robiłam coś z dyni. Nawet nie wiedziałam dobrze, jak ją obrać, jak twarda powinna być itd :). Na szczęście już pierwsze podejście do niej zakończyło się sukcesem, a samo warzywo zdobyło we mnie kolejnego fana :)
Ostatnio cały czas coś robiłam z dyni- zupę, ciasto, owsiankę, samą pieczoną dynię w ziołach na obiad. Uwielbiam ją! Szkoda, że jest tak krótko dostępna w ciągu roku.
Dzisiaj proponuję Wam pyyyszną, rozgrzewającą zup krem z mlekiem kokosowym. Jest idealna- kremowa, aksamitna, lekko ostra. Po prostu musicie spróbować ! ;)
Continue reading