Pieczone burgery z buraka

burgery z buraka

Ostatnio w mojej kuchni króluje burak. Ale co się dziwić, skoro mamy początek lutego i wybór warzyw w sklepach, delikatnie mówiąc, nie zachwyca? Dzisiaj mam dla Was propozycję na obiad albo lunch: pieczone burgery z buraków, batata i strączków. Jak zwykle też zachęcam do modyfikacji ;) Jeśli nie macie batata – użyjcie marchewki, jeśli nie macie fasoli – użyjcie cieciorki. Jeśli nie chce Wam się przyprawiać, możecie śmiało użyć gotowej mieszanki w stylu „przyprawa do kurczaka”. Pomimo tych wszystkich zmian i tak wyjdą pyszne i zdrowe ;)
Continue reading

Pasta z fasoli i pieczonego buraka

Pasta z fasoli i pieczonego buraka

Dzisiejszy przepis jest bajecznie prosty, nie używamy w nim tłuszczów dodanych. Jest też bardzo szybki. Może zastanawiacie się, w którym momencie pieczenie buraków jest szybkie? Już Wam mówię :) Ja lubię ułatwiać sobie życie. Co tydzień, w dzień kiedy mam na to czas i ochotę zajmuję się hurtowym przygotowaniem „półproduktów” do posiłków na cały tydzień. Nie planuję niczego dokładnie. Przygotowuję, co mam pod ręką: moczę i hurtowo gotuję strączki, a później mrożę je mniejszymi porcjami, piekę na raz warzywa, które się do tego nadają. Gotuję też na zaś kilka woreczków kasz i soczewic. W taki sposób przygotowana na kolejny tydzień, jestem w stanie sobie ugotować przepyszne posiłki w 10 minut. Właśnie w ten sposób powstała pasta z fasoli i pieczonego buraka.
Continue reading

Barszcz ukraiński z mlekiem kokosowym

Barszcz ukraiński

Ostatnio mam strasznie mało czasu na bloga i gotowanie. Jak zawsze w takich momentach, bardzo mi to nie pasuje i czuję kłujące poczucie winy, jak widzę ile czasu minęło od ostatniego postu. Zbliżający się koniec semestru, czyli masa zaliczeń, pierwsze egzaminy, ostatki zajęć i sporo obowiązków poza uczelnią mocno skracają mi czas wolny. Jednocześnie chyba dawno nie czułam się tak bardzo „pozytywnie naładowana”. Poprowadzę warsztaty kulinarno-żywieniowe podczas wrocławskiej Veganmanii, udzieliłam dwóch fajnych wywiadów, powolutku zaczynam rozwijać skrzydła jako początkujący dietetyk. Cały czas mam ochotę na więcej, a w mojej głowie aż się kłębi od nowych pomysłów :)

Wracając do dzisiejszego przepisu, to pozwólcie, że przedstawię Wam mojego absolutnego faworyta wśród zup- barszcz ukraiński z mlekiem kokosowym. Jest to zupa, którą kocham od dziecka. Gęsta od startych buraków, kawałków ziemniaków i fasoli. Jednocześnie naturalnie słodkawa i ostra od pieprzu. Już jakiś czas temu odkryłam, że jeśli połączy się tą tradycyjną, polską zupę ze smakiem mleka kokosowego i natką pietruszki, to powstaje kombinacja, którą należy nazwać „super-zupą” :D
Continue reading

Barszcz wigilijny

Jeśli szukacie tradycyjnego barszczu na święta, intensywnego w smaku i bogatego w aromaty, to dobrze trafiliście. Nie jest trudny do przygotowania, jednak należy go ugotować co najmniej dzień przed Wigilią. Musi odstać całą noc i nabrać „mocy”, czyli wyciągnąć jak najwięcej smaku z grzybów, owoców jałowca, goździków, czosnku, pieprzu i kwaśnych jabłek. Właśnie te składniki powodują, że barszcz ma idealny, bożonarodzeniowy smak :).
Continue reading

Pobarszczowe zasmażane buraki

Gotowanie wigilijnego barszczu oznacza, że co roku odławiamy 2 kg ugotowanych buraków, żeby uzyskać klarowną zupę. W tym roku postanowiłam je wykorzystać do przygotowania innej potrawy. Wiórki buraka po odsączeniu mają intensywny zapach goździków, owoców jałowca i czosnku. Stwierdziłam, że warto je połączyć z czymś łagodniejszym w smaku – mleko kokosowe nadawało się idealnie. Zasmażone buraczki mają cudowny, świąteczny smak i są bardzo delikatne, świetnie się nadają jako dodatek do potraw.
Continue reading

Krem z buraków z fistaszkową śmietanką

Każdy, kto trochę gotuje i lubi eksperymentować trafia prędzej czy później na swoje ulubione nietypowe połączenia, czyli dwa smaki, które na pierwszy rzut oka nie muszą do siebie pasować, a po spróbowaniu stają się idealną parą. Może dla niektórych nie będzie w tym nic odkrywczego, ale moimi cudownymi połączeniami są np. sól+czekolada, burak+mleko kokosowe, imbir+kardamon, mięta+arbuz. Jakiś czas temu doszła do tego nowa para: burak+fistaszki. O mamo, cóż to za piękne połączenie :)
Dlatego dzisiaj oddaję w Wasze ręce przepis na krem z buraków z delikatną śmietanką fistaszkową. Musicie spróbować. Serio, serio :)
Continue reading

Chłodnik z botwiny i kopru

Dzisiaj jakoś zupełnie mi nie idzie pisanie. Już się trzy razy zabierałam za napisanie wstępu, ale co będę walczyć z wiatrakami- dzisiaj będzie konkretnie, czyli tylko o chłodniku :). Mój dzisiejszy humor mogę sobie tylko usprawiedliwiać szarugą za oknem i paskudnym wiatrem. Bo już tak dziwnie ze mną jest, że mój humor dokładnie odzwierciedla pogodę za oknem- jak jest słonecznie, wręcz upalnie, rozpiera mnie energia i mogłabym góry przenosić, tańczyć- no i pewnie sami wiecie, jak to jest. A w takie dni, jak dzisiaj siedziałabym tylko z nosem w książce.

No i o tym chłodniku- jest przegenialny, orzeźwiający i ma cudowny smak. Opłaca się przetrzymać go w garnku w pokojowej temperaturze np. przez całą noc, bo zyskuje kwaskowaty, mocny smak. Naprawdę mniam! Na jednym zdjęciu możecie zobaczyć moje dwie współlokatorki, które nagle zapragnęły dodać swoje 3 grosze do moich zdjęć :).
Continue reading