Pieróg drożdżowy z burakami i czerwoną cebulą z surówką z selera naciowego

Jako, że przeżywam prawdziwe buraczane love, pomyślałam o zrobieniu na obiad czegoś, co połączy kruche ciasto i farsz buraczano-cebulowy. Nie miałam ochoty na tartę, więc w ten sposób doszłam do pomysłu upieczenia wielgachnych pierogów ^_^. Nigdy wcześniej nie robiłam drożdżowego ciasta na pierogi, więc przeszukałam internet i zakochałam się w przepisie z bloga matkaweganka.blogspot.com ( dokładny przepis tu : KLIK ). Pierogi wyszły cudowne. Połączony smak buraków, czerwonej cebuli i ciasta z makiem jest obłędny :) Farsz jest lekko słodki i miękki, więc jako dodatek przyszykowałam kwaśno-chrupiącą surówkę z selera naciowego. YUMMY ! <3

Składniki na ciasto ( 3 pierogi na pół talerza ) :

  • 1/3 kostki drożdży
  • 300g mąki pszennej razowej ( + 2 łyżki mąki za zaczyn drożdżowy)
  • łyżeczka cukru
  • pół szklanki mleka roślinnego ( + 3 łyżki mleka na zaczyn)
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 czubate łyżki maku
  • sól

Składniki na farsz :

  • 4 średnie buraki (ugotowane i starte na wiórki)
  • 5 czerwonych cebul
  • 1 łyżka oleju
  • sok z połowy cytryny
  • 2 łyżeczki majeranku
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • sól i pieprz

Najpierw przygotujemy ciasto na pierogi. W szklance rozpuszczamy drożdże w 3 łyżkach mleka, następnie mieszamy z łyżeczką cukru i mąką. Powstały zaczyn odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut. Gotowy zaczyn przelewamy do dużej miski, mieszamy razem z mąką, solą, olejem i mlekiem. Ciasto wyrabiamy do gładkiej masy- nie powinna się zbyt kleić do rąk ( jeśli konsystencja będzie zbyt lepka- można dodać mąki). Ciasto zostawiamy w misce i odstawiamy do wyrośnięcia na ok 40 minut.
W tym czasie szatkujemy cebulę w piórka ( cebulę przekroić na pół, następnie każdą połówkę szatkować na plasterki ). Rozgrzewamy olej na patelni i wrzucamy cebulę. Smażymy ją ok 10 minut, aż się ładnie nie zeszkli i zacznie pachnieć. Następnie dosypujemy majeranek i całość podsmażamy jeszcze kilka minut. Po tym czasie na patelnię dorzucamy starte buraki i dodajemy sok z cytryny. Całość mieszamy i dusimy jeszcze przez ok 5 minut. Na koniec całość przyprawiamy pieprzem ziołowym, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Farsz odstawiamy do ostygnięcia.
Zabieramy się za uformowanie ciasta na pierogi :). Za pomocą noża dzielimy wyrośnięte ciasto na 3 części. Każdą z części formujemy w kształt kuli i na papierze do pieczenia rozwałkowujemy je ( bądź rozciągamy w palcach) do okrągłych placków o grubości ok 1,5cm. Na środek każdego z placków nakładamy po klika łyżek ostudzonego farszu, składamy placek i zasklepiamy brzegi, tworząc pierogi :)
Gotowe pierogi usadzone na papierze do pieczenia wstawiamy do piekarnika na 30-40 minut na 200 stopni, aż ciasto się ładnie zarumieni ;)

Składniki na surówkę z selera naciowego :

  •  połowa selera naciowego ( liście i łodygi)
  • połowa cytryny + 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki słoneczniku
  • 1 łyżka tahini
  • sól
  • opcjonalnie kilka liści mięty

Selera dokładnie myjemy i szatkujemy. Cytrynę obieramy ze skórki, kroimy w drobną kostkę, wybierając po drodze pestki :) Tahini, sok z cytryny, sól i 5 łyżek wody mieszamy (najlepiej zblendować) aż powstanie jednolity sos. Selera, cytrynę i pocięte listki mięty wrzucamy do miski, mieszamy z sosem, a na koniec posypujemy podprażonym na patelni słonecznikiem. Surówka jest niesamowicie pyszna. Rześki smak sosu i chrupiące składniki przypominają, że jeszcze chwila, a znowu będzie lato :)


Smacznego :)
Diana

4 myśli o “Pieróg drożdżowy z burakami i czerwoną cebulą z surówką z selera naciowego

  1. boddie mówi:

    Mmmm apetyczny! :) Widzę, że na oleju rzepakowym – króluje u mnie w kuchni :) Ma najlepszy skład tłuszczowy i obniża cholesterol dzięki zawartości omega-3 :)

  2. Klaudia mówi:

    A mi to chyba niestety nie wyszło :( Wyszły mi z tego przepisu trzy duże pierogi, ale zostało dużo farszu. Wydaje mi się, że ciasto było zbyt twarde i niezbyt wyrosło, chociaż już przy jego wyrabianiu wydawało mi się, że jest zbyt twarde.

    • Diana mówi:

      Ciasto drożdżowe jest trochę problematyczne i trzeba się nauczyć je okiełznać :) Też zdarzyło mi się kilka razy ( a może nawet trochę więcej) dosypać za dużo mąki do ciasta, a wtedy robiło się twarde oporne na wyrastanie.
      Na drugi raz po prostu postaraj się dłużej wyrabiać ciasto i dodawać mąki małymi ilościami. Kula ciasta zawsze powinna być sprężysta i delikatnie się kleić pod wpływem ciepła rąk :) Za to jeśli się machnie za dużo mąki, zawsze można dodać dla równowagi więcej wody.

Dodaj komentarz