Lava Cake z sosem malinowo-limonkowym

Dzisiejszy post pokaże Wam jeden z efektów mojego cookingu z Michałem. Okazało się, że wspólne gotowanie przynosi nam duużo frajdy, a w sumie co ważniejsze pyszne potrawy. Po pierwszym takim spotkaniu tak mi się spodobało, że nie wiem, czy przypadkiem wspólne gotowanie nie stanie się pewnym stałym elementem tego bloga :). W kuchni dogadujemy się świetnie, razem obmyślamy jakieś fajne pomysły na jedzenie, a potem razem latamy pod sufitem z dumy, patrząc na efekty ^^. Jedynie kuchnia mocno na tym ucierpiała- syf zrobił się w pewnym momencie niemiłosierny, kiedy robiliśmy na raz 4 potrawy :). No i biedne psy Michała ( 2 Grzywacze chińskie) czuły się chyba lekko skołowane tym całym poruszeniem w kuchni.
Jako pierwszą potrawę, wspólnie przygotowaną z Michałem, przedstawiam Wam wegańskie Lava Cake’i. Dla osób, które pierwszy raz o nich słyszą- są to ciastka czekoladowe, które je się na ciepło, a po nacięciu krawędzi ciasta, ze środka wypływa gorąca jeszcze czekolada. Ciasto zrobiliśmy ze szczyptą chilli, żeby były jeszcze bardziej rozgrzewające (przyda się po tych deszczach, którymi nas przywitał wrzesień). Do tego jest jeszcze sos, który jest kontrastowo kwaskowaty i idealnie pasuje do słodkiego ciastka :). Sos jest zrobiony z babcinych malin i soku z limonki.
Uwierzcie mi,  że chcecie upiec ten deser. Jest bardzo prosty, szybki, a efekt jest powalający ! <3

Składniki na 8 ciach:

  • 150g gorzkiej czekolady
  • 125g margaryny
  • 8 czubatych łyżek mąki
  • 3 łyżki mleka roślinnego (ew. wody)
  • 1 średni banan
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 płaskiej łyżeczki chilli (ja użyłam pieprzu cayenne)
Składniki sos:
  • 1 szklanka malin
  •  sok z 1 limonki

Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy razem z margaryną w garnku. Następnie przekładamy rozpuszczoną masę do miski i mieszamy z cukrem, mąką, mlekiem, zmiksowanym bananem i chilli. Kiedy ciasto będzie już równomiernie wymieszane, przekładamy je do foremek muffinowych. Można albo dobrze wysmarować blachę tłuszczem i obsypać mąką, albo upiec ciastka w papilotkach do babeczek. Próbowałam jeden i drugi sposób- w obydwóch ciastka ładnie wychodzą, przy czym sposób z papilotkami jest mniej czasochłonny i moim zdaniem estetyczniej wygląda przy podaniu :).
Blachę z ciastem wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i pieczemy ok 10-15 minut w zależności od piekarnika. Kiedy ciastka będą już podpieczone, a przy poruszaniu foremką nie będą się ruszać, to znaczy, że są gotowe :).

Maliny myjemy, przekładamy do garnuszka. Podgrzewamy i mieszamy je tak długo, aż staną się w miarę gęstym sosem. Na koniec dolewamy sok z limonki.

Ciastka podajemy na gorąco, polewamy lekko przestudzonym sosem i patrzymy, jak wszystkim dookoła smakuje :)

Smacznego!

Diana

18 myśli o “Lava Cake z sosem malinowo-limonkowym

Dodaj komentarz