Naleśniki drożdżowe

Zrobiłam sobie chwilę odpoczynku przed nowym rokiem akademickim, ale już wracam z kolejną dawką przepisów :) Nowy semestr zaczął się już na dobre. Moje ciche marzenie, że magisterka będzie lżejsza, niż licencjat zostało brutalnie rozwiane już z nadejściem planu zajęć- zapowiadają mi się kolejne 2 intensywne lata.
Pierwsze 3 dni zajęć uświadomiły mi jak bardzo przyzwyczaiłam się do wakacyjnego trybu życia i jak ciężko się z niego przestawić. Już się zaczęło budzenie na ostatnią chwilę, wybieganie z domu bez śniadania, szukanie sal wykładowych, kupowanie wegańskiego śniadanio-obiadu w mini sklepikach pt „sucha bułka, sok i mieszkanka studencka”. Ale w sumie, to wiecie co ? Chyba własnie tego potrzebowałam.
Dzisiaj wrzucam przepis na pyszne drożdżowe naleśniki, idealne na leniwe weekendowe śniadanie. Pancake’i są pulchne, syte i aromatyczne. Bardzo polecam zrobić do nich świeże, gorące konfitury- najlepiej z gruszek, albo śliwek. Smakują o wiele lepiej, niż dżemy, a robi się je w niecałe 5 minut :)
Czytaj dalej

Banany w cieście

Każdy kto lubi śniadania na słodko powinien spróbować tego przepisu. Osobiście banany kojarzą mi się typowo z dobrym rozpoczęciem dnia. Lubię je dodawać do owsianki, robić z nimi tosty, wrzucać do naleśników lub racuchów, ale dopiero po raz pierwszy zrobiłam je w cieście. Są przepyszne. Ciasto jest chrupkie, cynamonowe, a banany od smażenia stają się konsystencji budyniu. Takie śniadanie warto podać z czymś kwaskowatym dla przeciwwagi :)
Czytaj dalej

Omlet cukiniowy

Uwielbiam syte śniadania. Do tego najchętniej jedzone powoli, bez pośpiechu, ładnie podane, w towarzystwie masy świeżych warzyw. No i obowiązkowa herbata, dobra kawa albo sok. I przepis na idealne rozpoczęcie dnia gotowy :) Dopiero ostatnio zaczęłam kombinować z tofu. Zazwyczaj kroiłam je w plastry i heja banana na kanapkę, ale okazuje się że w postaci tofucznicy czy omletu też świetnie się spisuje. Pomysł na połączenie tofu, cukinii i smaku curry wpadł mi do głowy na wieczór, dokładnie w momencie, kiedy kładłam się spać, więc jeszcze dobrze nie zasnęłam, a już się nie mogłam doczekać pobudki :) Rano leciałam do kuchni i po raz pierwszy od dawna miałam mega radochę podczas przygotowywania śniadania. No i jak wszystko robione z uśmiechem na twarzy, omlet też wyszedł prześwietnie. Na pewno zostanie na dłużej w moim stałym menu :)
Czytaj dalej

Wegański jogurt owocowy

Potrzeba matką wynalazku.
Wieczorem, kilka dni temu, zachciało mi się jogurtu na śniadanie. Takiego owocowego, do którego można dodać owoce, albo spałaszować z płatkami i ziarenkami, popijając sokiem owocowym. Widziałam kilka przepisów na jogurty sojowe, ale wszystkie mają po kilka etapów i trwają dłużej, niż te kilka godzin, jakie mi zostały do śniadania ( a ja na prawdę miałam ochotę na ten jogurt ;P). Zajrzałam do lodówki i stwierdziłam, że zaryzykuję i poeksperymentuję :)

Idea była taka, żeby namoczone w wodzie płatki owsiane zblendować z mlekiem, tofu i owocami i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Wyszło całkiem nieźle, ale w „jogurcie” wyczuwałam zbyt mocny smak owsa. Postanowiłam zmodyfikować trochę przepis i spróbować namoczyć płatki owsiane w mleku. Efekt wyszedł obłędny :)
Czytaj dalej