Wegańskie kumpiry z sosem orzechowym

Wegańskie kumpiry

Pamiętam, jak kiedyś podczas jakiejś rozmowy temat zszedł na ziemniaki (obracając się głównie wśród dietetyków i osób kochających gotowanie, takie tematy to codzienność ;P). Generalnie wszyscy wpadli w ton, jakie to pyry nie są passé, że już nikt ich nie lubi. Próbując dodać swoje trzy grosze, też stwierdziłam, że w sumie to nie lubię ziemniaków. Po krótkim zastanowieniu dodałam, że no może oprócz pieczonych ziemniaków… i takiego purée z koperkiem… i takich zwykłych ugotowanych, ale na zimno… i frytek… i sałatki ziemniaczanej… No cóż, jak się okazuje – krew nie woda – prawdziwa ze mnie Polka. Kocham ziemniaki, cebulę i czosnek :P
A wracając do dzisiejszej potrawy. Słowo „kumpir” po raz pierwszy usłyszałam będąc u przyjaciółki w Krakowie. Nie wiem, co mnie bardziej zaintrygowało: fakt, że nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej potrawie, sama nazwa, która strasznie mi się spodobała, czy też bazowe składniki kumpira. W każdym razie postanowiłam koniecznie zrobić coś takiego w domu.
Muszę Wam powiedzieć, że wyszło przepysznie. Ziemniaki upieczone w mundurkach, z aromatycznym farszem, polane ciepłym sosem orzechowym i obsypane zieleniną wyglądają i smakują bosko. Jak zawsze potwierdza się moje kulinarne motto, że prosta kuchnia jest najlepsza ;)

Składniki (2 porcje):

  • 4 duże ziemniaki
  • 1 kostka tofu naturalnego (ja użyłam tofu BIO Polsoi)
  • 2 cebule
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 pęczka koperku
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 3 łyżki masła orzechowego lub 1/3 szklanki orzechów ziemnych prażonych

Ziemniaki dobrze myjemy – skórę należy porządnie wyszorować. Następnie ziemniaki przykrywamy folią aluminiową (ja użyłam papieru do pieczenia i też dał radę), pieczemy przez ok. godzinę w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Ziemniaki będą gotowe, kiedy bez problemu będzie można wbić w nie widelec i równie łatwo go wyjąć.
Ostudzone ziemniaki nacinamy wzdłuż, do połowy ich głębokości. Ten punkt jest bardzo ważny – na zdjęciach będziecie mogli zobaczyć jednego, biednego ziemniaka, którego nacięłam zbyt głęboko i mi się rozpadł na dwie połówki (fakt, że był inny niż reszta absolutnie nie wpłynął na jego los, ostatecznie też został zjedzony :P).
Nakrojone ziemniaki należy delikatnie wydrążyć łyżką z całego miąższu (warto zostawić ok 0,5 cm miąższu przy skórce, żeby ziemniak trzymał fason). Środek ziemniaka przekładamy do miseczki, gdzie rozgniatamy go widelcem.
Na patelni smażymy pokrojoną w kostkę cebulę. Kiedy się zeszkli, dodajemy do niej rozgniecione widelcem tofu (tak, jak na tofucznicę), czosnek i sos sojowy. Całość smażymy jeszcze 5 minut. Zawartość patelni mieszamy z ziemniakami, posiekanym koprem i szczypiorkiem. Przyprawiamy solą i pieprzem.
Sos przygotowujemy mieszając trzepaczką masło orzechowe, sok z cytryny i pół szklanki gorącej wody, aż powstanie gładki sos o konsystencji jogurtu. Jeśli sos wyjdzie za rzadki, należy go podgotować. Na koniec doprawiamy go solą i pieprzem. Jeśli macie całe orzeszki, należy zmiksować je na gładko z wodą i zagotować.
Kumpiry podajemy na ciepło, polane sosem i posypane zieleniną.

Wegańskie kumpiry

Wegańskie kumpiry

Wegańskie kumpiry

Smacznego!

Diana

3 myśli o “Wegańskie kumpiry z sosem orzechowym

  1. Daria. mówi:

    świetny pomysł na nadziewane pieczone ziemniaki, od razu kojarzą mi się z tutejszymi brytyjskimi baked jacket potatoes <3 uwielbiam z fasolką w pomidorach, ale jeszcze bardziej kusi mnie Twoja wersja!:)

Dodaj komentarz