Wegańskie jajka

Wielkanoc, to chyba najgorsze do zorganizowania święto zarówno dla wegan, jak i wegetarian. Zwłaszcza wtedy, gdy świąteczne śniadanie w gronie rodzinnym przebiegać ma bardzo tradycyjnie i po polsku, a menu opiera się na ogromnej ilości tłustych kiełbas, jaj z majonezem oraz szynkach, łososiach i wszelakich mięsiwach ;)  O ile się nie mylę, na przeciętnym wielkanocnym stole nie ma ani jednej wegańskiej potrawy (nie licząc chleba i herbaty :P). A miło by było coś zjeść ;)
Postanowiłam więc stworzyć kilka świątecznych przepisów, które (mam nadzieję) będą wpasowywać się w smaki i kolorystykę Wielkanocy. Jako pierwszy przepis zamieszczam jajka ^_^ Początkowo miały powstać na bazie avocado, ale że przepis jest bardzo popularny i wykorzystywany był powszechnie na prawo i lewo,  to podeszłam do sprawy bardzo kreatywnie i zrobiłam coś zupełnie nowego :)
Jeśli chcecie się doszukiwać jajecznego smaku w tej potrawie, to raczej marne szanse :) W zasadzie jest to przepis na cudownie pyszne pierogi leniwe w aksamitnym sosie marchewkowym, które w ramach inwencji twórczej można przemienić w wielkanocne jajka ;)

Składniki na „białko” :

  • 250g tofu
  • 500g ugotowanych ziemniaków (ziemniaki ważymy po obraniu i ugotowaniu)
  • 100g mąki pszennej
  • 80g mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżki margaryny
  • 1 łyżka oleju
  • sól

Składniki na „żółtko” :

  • 2 łyżki margaryny
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • pół kostki bulionowej (warzywnej)
  • 1,5 dużych, ugotowanych na miękko marchewek
  • sól, pieprz
  • kurkuma

Ziemniaki z pokrojonym w kostkę tofu ubijamy tłuczkiem i delikatnie blendujemy, dodajemy mąkę pszenną, ziemniaczaną i margarynę. Mieszamy wszystko łyżką, aż powstanie jednorodna masa.
Ciasto formujemy na kształt jajka na łyżce wysmarowanej olejem (tu zastosowałam łyżkę do sosu, podawaną do sosjerek – taką głęboką z dziubkiem). Ciasto wykładamy na rękę, delikatnie formujemy i kładziemy kolejno na wrzącą, osoloną wodę.
Po wypłynięciu wyławiamy i układamy na talerzu płaską częścią „jajka” na spód.

W tym czasie przygotowujemy masę na „żółtka”.
Baza nadzienia to tak na prawdę gęsty sos beszamel:) A więc rozpuszczamy margarynę w rondelku. Kiedy będzie już płynna, zmniejszamy ogień i dosypujemy mąkę i pokruszoną kostkę warzywną, mieszając je i lekko podsmażając z tłuszczem, aż powstanie coś w rodzaju zasmażki. Następnie dolewamy powoli mleko, drugą ręką ciągle mieszając zawartość ( najlepiej trzepaczką). Po wlaniu całego mleka nadal mieszamy sos przez kilka minut, aż widocznie zgęstnieje.
Gęsty sos przelewamy do wysokiej miski, dorzucamy ugotowane, miękkie marchewki, dosypujemy szczyptę kurkumy i blendujemy wszystko wytrwale przez kilka minut, aż masa będzie gładka. Następnie doprawiamy masę solą i ewentualnie chilli :)
Po ostygnięciu „białek” wycinamy w najszerszym miejscu kółko. Można spróbować kieliszkiem, ja zastosowałam metalową nakrętkę od butelki z octem. Nakładamy do środka nadzienie. I jajca gotowe :) Są kremowe w smaku i tak delikatne, że rozpływają się w ustach :) Świetnie smakują na ciepło i na zimno :)


Diana :)

PS. Podeślę ten przepis do akcji na durszlaku „Jajko wielkanocne inaczej”. To się zdziwią ^_^

0 thoughts on “Wegańskie jajka

  1. Futrzakowa says:

    Kiedy zobaczyłam miniaturę na vegespocie, myślałam że to jakaś pomyłka skoro przepis jest oznaczony jako wegański. Jestem wręcz pełna podziwu dla pomysłu :)

  2. veggie says:

    Rewelacyjny pomysł, z poczuciem humoru :-) Byłoby mi baaardzo miło, gdybyś dołączyła do mojej zabawy i dodała Twój przepis (szczegóły u mnie na blogu). Takie nowatorskie pomysły zasługują na rozpowszechnianie, zapraszam :-)

  3. amg says:

    Cześć, chciałabym ten przepis wykorzystać w moim blogowym przeglądzie ciekawych przepisów (link do Twojego przepisu, u mnie w blogu tytuł przepisu i zdjęcie z Twojego bloga). Czy to jest dla Ciebie OK?

Dodaj komentarz