Tofurnik owocowy

Sernik wegański

Witajcie! Jestem ostatnio strasznie zabiegana, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że jestem w trakcie dopinania na ostatnie guziki największego „projektu”, jaki za jaki kiedykolwiek się chwyciłam. Jest to coś bezpośrednio związanego z blogiem :) Na razie nic więcej nie powiem, ponieważ na ostateczne ogłoszenie przyjdzie jeszcze czas. Udało mi się jednak w międzyczasie znaleźć trochę czasu na gotowanie. Tym razem upiekłam dla Was mój ulubiony tofurnik.

Jest to przepis z którego korzystałam już nie raz i za każdym razem lubię go modyfikować. Do tego też zachęcam Was. Dzisiejsza wersja „sernika” jest zrobiona z wykorzystaniem malin i aronii, ale możecie użyć zupełnie innych owoców. Takich, które akurat macie w lodówce, lub na które jest właśnie sezon. Dam Wam tylko jedną radę: zawsze użyjcie przynajmniej jednego kwaśnego owocu, ponieważ tofu na słodko najlepiej smakuje, kiedy jest trochę stłumione czymś kwaśnym. Świetnym wyborem są np. ananasy, pomarańcze, brzoskwinie, czy cytryny. Nigdy się nie bójcie modyfikować moich przepisów, od tego właśnie są. Eksperymentujcie :)

Składniki:

  • 500g tofu naturalnego (ja użyłam tofu BIO z Polsoi)
  • 200g malin
  • 100g aronii
  • 1 banan
  • 3/4 szklanki mleka roślinnego
  • 1 budyń
  • 1 szklanka cukru
  • 1/4 szklanka oleju rzepakowego


Wiórki kokosowe moczymy przez noc w wodzie.
Na drugi dzień wiórki dobrze odsączamy, przekładamy do blendera i miksujemy z owocami, tofu, mlekiem i olejem. Masę warto długo blendować, ponieważ im będzie gładsza i bez widocznych grudek, tym nasz tofurnik wyjdzie bardziej aksamitny. Na koniec masę mieszamy z budyniem z torebki (ja użyłam waniliowego) i cukrem.
Gotową masę wylewamy na spód. Nie dam Wam dokładnego przepisu, ponieważ sama jeszcze eksperymentuję ze spodami bezglutenowymi i z tego nie byłam w 100% zadowolona. W każdym razie do tofurnika świetnie będzie pasował zwykły spód z ciasta kruchego, spód zrobiony z rozgniecionych ciasteczek, czy taki surowy z orzechów i płatków zbożowych.
Ciasto pieczemy godzinę w 180 stopniach. Po upieczeniu ciasto musi (ale to absolutnie i bezwarunkowo) odpocząć przez minimum 2 godziny.
Przed podaniem tofurnik ozdabiamy prażonymi wiórkami kokosowymi i świeżymi owocami, lub polewamy polewą z gorzkiej czekolady :)

Sernik wegański

Sernik wegański

Smacznego!

Diana

Jedna myśl o “Tofurnik owocowy

Dodaj komentarz