Tofurnik na zimno, czyli wegański sernik czekoladowy

Kto jeszcze nie zauważył nowego, niebieskiego banerka na mojej stronie, tego dodatkowo poinformuję. Mój blog wchodzi od tej pory w skład programu Weganizm. Spróbujesz? :) No i tak się ucieszyłam z tego faktu, że postanowiłam zrobić super- wypasiony tofurnik. No i jak zawsze, gdy gotuję z niesamowicie pozytywnym humorem, efekty są bardzo podobne- czyli jednym słowem tofurniczek wyszedł niebiański ;). A tutaj macie linka do przepisu, na którym ogarniałam, jak się w ogóle za niego zabrać : KLIK
Zazwyczaj, gdy mam ochotę zaszaleć z czymś słodkim, jest to bardzo czekoladowe. Więc oprócz bardzo czekoladowego smaku deseru, możecie się spodziewać też bardzo, bardzo lekkiej, wręcz kremowej konsystencji. Tutaj naprawdę jestem z siebie dumna- nie robiłam nigdy sernika na zimno i za pierwszym podejściem wyszedł cudnie. Do tego użyłam zwykłego, twardego tofu, a nie silken tofu, do którego zwyczajnie nie mam dostępu :)
To jeszcze raz powiem, że sernik jest pyszny i koniecznie musicie go spróbować i bez dalszej propagandy podaję już przepis ^_^

Składniki na spód tofurnika :

  • 200g wegańskich ciastek zbożowych (ja użyłam ciastek zbożowych z Biedronki. Zapomniałam nazwę :< )
  • 1 szklanka migdałów
  • 100g margaryny wegańskiej
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki cukru

W szatkownicy / rozdrabniaczu kruszymy dokładnie ciasteczka na małe okruszki, następnie przesypujemy je do miski. Teraz rozdrabniamy migdały- nie mają być zmielone na pył, ale rozdrobnione na małe kawałki, które nam nie połamią zębów ;) Migdały także przekładamy do miski z ciasteczkami i mieszamy wszystko z cukrem i kakao. Na koniec rozpuszczamy margarynę i dolewamy ją do suchych składników. Mieszamy dokładnie ciasto, a następnie warto wyrobić je w rękach, żeby było zwarte. Kruche ciasto przekładamy do tortownicy (ja ją wyłożyłam papierem do pieczenia) i uklepujemy dokładnie spód tak, aby był równomiernie gruby. Odkładamy formę do lodówki na pół godziny, aż schłodnieje i będzie można wyłożyć nadzienie.

Składniki na nadzienie tofurnika :

  • 450g tofu
  • 150g czekolady gorzkiej (+1 tabliczka na wiórki do posypania gotowego tofurnika)
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki cukru
  • pół szklanki wody
  • 1 galaretka wegańska o smaku cytrusowym (ja użyłam galaretkę pomarańczową z Delecty)

Do miski wsypujemy kakao, cukier i mieszamy je z 1/2 szklanki gorącej wody. Następnie kruszymy do środka odsączone z wody tofu i całość blendujemy co najmniej 5 minut, aż masa będzie gładka. Następnie rozpuszczamy 150g czekolady. Czekamy, aż czekolada trochę przestygnie i przelewamy ją do miski z tofu i całość miksujemy, aż wszystkie składniki się połączą. W osobnej misce robimy galaretkę- galaretkę wysypujemy do miski i zalewamy 1 (!) szklanką wrzątku i bardzo szybko mieszamy trzepaczką. Kiedy galaretka się całkowicie rozpuści i przestygnie na tyle, że nie będzie parzyć skóry, przelewamy ją do masy serowo-czekoladowej i miksujemy przez minutę.

Masę szybko przekładamy na spód tortownicy, wygładzamy i odkładamy do lodówki na co najmniej godzinę. Przed podaniem posypujemy ciasto wiórkami startej czekolady.


Bardzo słodkiego odpoczynku po świętach :)
Diana

5 myśli o “Tofurnik na zimno, czyli wegański sernik czekoladowy

Dodaj komentarz