Pieczony, faszerowany batat

Zima i przedwiośnie to czas warzyw korzeniowych. W mojej kuchni królują ostatnio buraki, seler i ziemniaki. Dla urozmaicenia kupuję też bataty. Jeszcze do niedawna uważałam je za kłopotliwe warzywa – wydawały mi się być za słodkie. Teraz już zmieniłam zdanie. Pokochałam pieczone bataty. Zjadam je taśmowo, razem ze skórką. Najbardziej mi odpowiadają w połączeniu z wyrazistymi, słonymi dodatkami. Właśnie taki kontrastowy w smakach przepis dzisiaj Wam prezentuję.
Czytaj dalej

Tofurnik owocowy

Sernik wegański

Witajcie! Jestem ostatnio strasznie zabiegana, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że jestem w trakcie dopinania na ostatnie guziki największego „projektu”, jaki za jaki kiedykolwiek się chwyciłam. Jest to coś bezpośrednio związanego z blogiem :) Na razie nic więcej nie powiem, ponieważ na ostateczne ogłoszenie przyjdzie jeszcze czas. Udało mi się jednak w międzyczasie znaleźć trochę czasu na gotowanie. Tym razem upiekłam dla Was mój ulubiony tofurnik.
Czytaj dalej

Lasagne a’la bolognese

Wegańska lasagne

Cześć! Pamiętacie mnie jeszcze? Wiem, że na blogu ostatnio panowała paskudna cisza i szczerze Wam powiem, że nie zapowiada się, żeby w przeciągu najbliższych 2 miesięcy coś się bardziej ruszyło. Czy mam coś na swoją obronę? Pracę magisterską. Myślałam, że nauczona doświadczeniami po pracy licencjackiej, będę umiała się zabrać za ten temat szybciej i systematyczniej, jednak natłok rzeczy ważnych i ważniejszych stanowczo mnie od tego odsunął.
Także wracając do głównego tematu, czyli jedzenia, szczerze się Wam przyznam, że w ostatnim czasie żywię się głównie owsianką, kanapkami i wszystkim, co można szybko udusić na patelni. Szewc bez butów chodzi :P Dzisiejszy wpis przygotowałam już jakiś czas temu i delikatnie mówiąc, dojrzewał w zakładce „szablony” przez jakąś chwilę. Jest to przepis na klasyczną lasagnę bolognese w nieklasycznej, wegańskiej odsłonie z wykorzystaniem tofu :). Kocham kuchnię włoską i makarony, więc nie będę w tym temacie obiektywna. Takie dania niesamowicie mi smakują :)
Czytaj dalej

Wegański jogurt owocowy

Wegański jogurt owocowy

Z racji moich studiów i zawodu zebrałam już z milion (no może trochę mniej) wywiadów żywieniowych i w 90% moją cichą, wewnętrzną reakcją na nie jest: „Jejku, jak można tak mało jeść? Zwłaszcza na śniadanie?”. Z koleżankami z roku zaczynamy wysuwać powoli wniosek, że nikt chyba nie je więcej i częściej od dietetyków :P Z kolei moim zdaniem śniadanie się nie liczy, jeśli nie ma co najmniej 500-600 kcal. Zazwyczaj mój dzień zaczyna się od słusznej porcji owsianki ze wszystkimi dodatkami (nasiona, orzechy, owoce), ale czasami, zwłaszcza kiedy wstaję bardzo wcześnie rano nie jestem w stanie zjeść dużego objętościowo posiłku. Znalazłam rozwiązanie idealne :D Zaczęłam robić jogurty owsiane :)
Mogą być w konsystencji normalnego jogurtu, a jeśli dodacie trochę więcej mleka, wyjdzie jogurt pitny, który można bardzo łatwo chwycić ze sobą do samochodu, czy tramwaju :) Są mega proste do zrobienia (wymagają tylko wrzucenia wszystkich składników do blendera i dobrego wymiksowania) i super pożywne :) Jednym słowem: polecam!
Czytaj dalej

Tofu (a’la boeuf) bourguignon

Tofu (a'la boeuf) bourguignon

Kto tutaj oglądał Julie&Julia? To jeden z moich ukochanych filmów. Kiedy dostałam pod choinkę garnek żeliwny, pierwsza potrawa, która mi się z nim skojarzyła to Boeuf Bourguignon, czyli wołowina po burgundzku. Nie brzmi specjalnie wegańsko, prawda ? ;D Stwierdziłam, że muszę spróbować zweganizować tą potrawę. Przez chwilę tylko zastanawiałam się, czy to nie świętokradztwo tak modyfikować tradycyjne danie kuchni francuskiej. Na szczęście tylko chwilę, ponieważ ciekawość wygrała i postanowiłam zaryzykować. Efekt? Niesamowity! Podczas gotowania czułam się co najmniej jak odkrywca nowych lądów. Danie przerosło moje najśmielsze oczekiwania – jest niesamowicie przepyszne i aromatyczne.
Tradycyjna kuchnia francuska w wersji wegańskiej? Czemu nie. Jeśli ja dałam radę i Wy możecie.
Czytaj dalej

Tofu burger

Tofu burger

Heeej! Witam Was po strasznie długiej, świątecznej przerwie :) Nowy rok przywitał mnie sporą ilością wyzwań oraz (jak zwykle zaskakującą) sesją. Do tego wszystkiego doliczcie przeciągające się problemy z prądem w domu i przerwa w blogowaniu gotowa. Na całe szczęście część egzaminów za mną, prąd zawitał z powrotem w gniazdkach, a ja, wyposażona w nowy kalendarz będę się starała lepiej zarządzać własnym czasem.
Po raz kolejny miło zaskoczyła mnie Polsoja, przesyłając mi paczkę wypakowaną różnorakim tofu <yum, yum>. Tak więc spodziewajcie się nowiutkich, świeżutkich przepisów wykorzystujących ten fantastyczny produkt (jeśli jeszcze tego nie zauważyliście, to z góry się przyznam: jestem zdeklarowanym Tofuholikiem).
Tak więc dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na sprawdzone i prościutkie wegańskie burgery z tofu :) Wymagają dosłownie kilku składników, przygotowuje się je szybko no i przede wszystkim smakują bardzo, bardzo dobrze. Do tego jeszcze pieczone warzywne frytki, sos koperkowy i mamy przepyszny, pożywny obiad :)
Czytaj dalej