Delikatne kotlety z tofu i szpinaku

Delikatne kotlety z tofu i szpinaku

Jestem już na V roku dietetyki i większość swojego czasu spędzam teraz w klinikach. Jeden przedmiot jest jednak inny, niż cała reszta. Zajęcia z gotowania. Brzmi fantastycznie, prawda? Pewnie by tak było, gdyby nie fakt, że muszę przygotowywać także dania mięsne. Tak, czy siak, nie będę narzekać. Staram się nie oddychać nosem i próbuję wyciągnąć coś z tych zajęć dla siebie :) M.in. na ostatnich zajęciach robiłam z przyjaciółką kotleciki jajeczne. Nic nowego, ale spodobał mi się sposób ich przygotowania. Postanowiłam zaadaptować go do wegańskich warunków. Efekt wyszedł przepyszny – bardzo delikatne i wilgotne w środku kotleciki z tofu. Będą idealne jako część obiadu, lub w większej formie, jako wkład do burgera :)
Continue reading

Kotlety z jaglanki, szpinaku i cukinii

Dawno, dawno już nie jadłam żadnych kotletów. Zdążyłam się stęsknić za typowym polskim zestawem kotlet + ziemniaki + surówka ;P A że ostatnio cały czas mi się chce szpinaku, to połączyłam wszystko w jedną całość i zrobiłam pulpety z kaszy jaglanej, cukinii i szpinaku. Nie dodawałam za dużo przypraw, bo chciałam poczuć wszystkie naturalne smaki wydobyte z warzyw. Jedynym wyjątkiem są płatki drożdżowe, które hojnie sypnęłam do masy. Nadały kotletom delikatny serowy smak, który świetnie pasuje do szpinaku. W ogóle ostatnio się stałam maniaczką płatków drożdżowych. Muszę się mocno powstrzymywać, żeby ich wszędzie nie sypać. Jeśli jeszcze nigdy ich nie używaliście, to przy kolejnej wizycie w eko-sklepie, wege-sklepie, bądź innym, gdzie takie cuda można kupić, absolutnie musicie wrzucić je do koszyka ;)
Continue reading

Naleśniki z kaszą jaglaną i szpinakiem

Każdy tak pewnie ma, że raz na jakiś czas przypomni sobie o jakiejś potrawie i nie spocznie, póki jej nie zje. Inaczej pewnie zginie ^^. Ostatnio właśnie tak miałam z naleśnikami. Raczej nie przepadam za słodką odsłoną naleśników- no może oprócz puszystych naleśników kanadyjskich z malinami :)- więc najbardziej lubię mocne, wyraziste w smaku, sycące naleśniki na słono :). Mam chyba dwóch liderów w tej kategorii- naleśniki z nadzieniem meksykańskim (przepis też pewnie tu wyląduje wcześniej, czy później) i naleśniki z kaszą jaglaną i szpinakiem.

Te drugie są bardzo, ale to bardzo sycące. Osobiście jeszcze nigdy nie zjadłam więcej, niż dwa :) Kasza jaglana i mega czosnkowy szpinak świetnie się uzupełniają. A do tego moje ostatnie odkrycie przeniesamowitych sosów na bazie słonecznika sprawiły, że po raz pierwszy podałam je jeszcze z sosem koperkowo-czosnkowym. Na koniec moja mama jeszcze stwierdziła, że do tego wszystkiego, jak wisienka na torcie, będzie pasowała konfitura z żurawiny – i miała rację :).
Continue reading