Pesto z rzeżuchy II

Przepis na pesto z rzeżuchy był jednym z pierwszych na moim blogu. Kojarzy mi się bardzo miło – z początkami diety roślinnej, Wielkanocą i z domem rodzinnym. Dzisiaj wstawiam wersję zaktualizowaną, ponieważ wiem już na tyle dużo o żywieniu, że raczej mnie wzdryga na myśl o wlaniu do pesto 1/2 szklanki oleju :P
Czytaj dalej

Tagliatelle z cukinii z bakłażanowymi pulpecikami

Tagliatelle z cukini

Sezon warzywny w pełni Cukiniowe tagliatelle postanowiłam podać na ciepło. Towarzyszący mu sos pomidorowy jest wykonany z minimalnej ilości składników. No szczerze mówiąc, prawie z samych pomidorów. Nie chciałam go w żaden sposób udziwniać i komplikować, ponieważ smak pomidorów jest teraz tak idealny, skoncentrowany i przepełniony słońcem, że nie chciałam, żeby cokolwiek z nim konkurowało. Do tego podałam przepyszne kotlety z bakłażana. Zrobiłam je z przepisu, który przetestowałam i zmodyfikowałam już na milion sposobów, i jak zwykle mnie nie zawiódł.
Wiecie co? Jak Wam teraz opisuję to danie, to znowu narobiłam sobie na nie smaka. Całe szczęście mam jeszcze jedną 3-kilogramową cukinię w domu :D
Czytaj dalej

Tofu burger

Tofu burger

Heeej! Witam Was po strasznie długiej, świątecznej przerwie :) Nowy rok przywitał mnie sporą ilością wyzwań oraz (jak zwykle zaskakującą) sesją. Do tego wszystkiego doliczcie przeciągające się problemy z prądem w domu i przerwa w blogowaniu gotowa. Na całe szczęście część egzaminów za mną, prąd zawitał z powrotem w gniazdkach, a ja, wyposażona w nowy kalendarz będę się starała lepiej zarządzać własnym czasem.
Po raz kolejny miło zaskoczyła mnie Polsoja, przesyłając mi paczkę wypakowaną różnorakim tofu <yum, yum>. Tak więc spodziewajcie się nowiutkich, świeżutkich przepisów wykorzystujących ten fantastyczny produkt (jeśli jeszcze tego nie zauważyliście, to z góry się przyznam: jestem zdeklarowanym Tofuholikiem).
Tak więc dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na sprawdzone i prościutkie wegańskie burgery z tofu :) Wymagają dosłownie kilku składników, przygotowuje się je szybko no i przede wszystkim smakują bardzo, bardzo dobrze. Do tego jeszcze pieczone warzywne frytki, sos koperkowy i mamy przepyszny, pożywny obiad :)
Czytaj dalej

Cynamonowa pasta słonecznikowa z rodzynkami

Cynamonowa pasta słonecznikowa z rodzynkami

Już od dawna miałam ochotę zrobić masło słonecznikowe. Jak przyszło co do czego, postawiłam na lżejszy w smaku i konsystencji krem na słodko. Pasta jest słodko-słona z dodatkiem rodzynek i ma cudowną, gęstą konsystencję. Jest bardzo syta, idealnie pasuje do kanapek z bananem. Myślę, że równie dobrze sprawdzi się do naleśników, czy nawet jako dodatek do ostrych potraw :) Czuję, że często będę do niej wracać, bo nie jest czasochłonna, wymaga minimalnej ilości składników i jest na prawdę przepyszna :)
Czytaj dalej

Pieczone plastry kalafiora w obłędnej panierce

Pieczone plastry kalafiora

Dzisiejszy przepis należy do grupy moich ukochanych potraw, które są: szybkie, łatwe, składają się z podstawowych i łatwodostępnych produktów. No i są niesłychanie przepyszne. Powiem jeszcze coś: kalafior po upieczeniu jest delikatny i mięciutki, panierka jest chrupiąca, niesamowicie aromatyczna i kusząco krucha. Połączenie idealne <3
Absolutnie musicie tego spróbować. A ja już się nie mogę doczekać kolejnego razu, kiedy przygotuję sobie takie kalafiorowe „steki” _
Czytaj dalej

Pesto z natki pietruszki i prażonego słoneczniku


Od przedwczoraj mało się zmieniło, pracuję sobie spokojnie na wyspie handlowej w sklepie, otaczają mnie ludzie, wózki i towary. Mam aż nazbyt czasu na myślenie o kolejnych przepisach, blogowaniu i studiowaniu. Przez to całe myślenie o jedzeniu jestem prawie cały czas głodna :).
A tak w ogóle. Wiecie, co to jest fooding ? Są to spotkania znajomych w celu wspólnego gotowania. Sama idea tak mi się już kiedyś spodobała, że umówiłam się na jutro ze znajomym właśnie do wspólnego pichcenia. Już mamy mniej więcej obmyślone, co będziemy przygotowywać. Oczywiście wszystkie potrawy pokażą się później na blogu :). Trzymajcie za nas kciuki, żebyśmy razem nie spopielili kuchni :)

Za to dzisiaj pokażę Wam ulubione pesto mojej mamy- z natki pietruszki. Mama kiedyś w ogóle nie przepadała za pietruszką, a jak oznajmiłam pewnego dnia, że zamierzam z niej zrobić pesto, to była co najmniej sceptyczna co do wyniku. Efekt jednak zdołał ją przekonać do tej zieleniny i teraz częściej je przyrządza, niż ja.
Dodatkowo ta pasta, którą ja stosuję głównie jako smarowidło do chleba, jest niesamowitą bombą żelaza. Natka pietruszki ma ogromną ilość żelaza, a dodatkowo sok z cytryny, który jest w przepisie, podnosi przyswajalność tego pierwiastka w naszym organizmie. Macie problem z niską hemoglobiną, albo żelazem ? Zafundujcie sobie dziennie takie 2 kanapeczki i będzie po problemie :)
Czytaj dalej

Makaron z pesto z rukoli


Kiedy nie mam czasu albo po prostu nie chce mi się gotować, zazwyczaj robię makarony. Są szybkie, lekkie, dodatki można sobie dowolnie wybierać spośród masy różnych składników (orzechów, ziół, warzyw, owoców), lub po prostu tego, co ma się w lodówce :).
Kupiłam ostatnio rukolę i zamierzałam z niej zrobić surówkę do pizzy, ale w rozrachunku ostatecznym stwierdziłam, że zrobię z niej szybkie pesto do makaronu- idealny posiłek na gorące dni :).
Taki makaron będzie najlepiej smakował z soczystymi warzywami, np. pomidorami koktajlowymi albo -mój wybór- z ostrymi papryczkami. Same pyszności. Do tego w pięknych kolorach :).
Czytaj dalej