Pieczony, faszerowany batat

Zima i przedwiośnie to czas warzyw korzeniowych. W mojej kuchni królują ostatnio buraki, seler i ziemniaki. Dla urozmaicenia kupuję też bataty. Jeszcze do niedawna uważałam je za kłopotliwe warzywa – wydawały mi się być za słodkie. Teraz już zmieniłam zdanie. Pokochałam pieczone bataty. Zjadam je taśmowo, razem ze skórką. Najbardziej mi odpowiadają w połączeniu z wyrazistymi, słonymi dodatkami. Właśnie taki kontrastowy w smakach przepis dzisiaj Wam prezentuję.
Czytaj dalej

Bigos świąteczny

Bigos świąteczny

Dzisiaj wigilijny klasyk, czyli bigos świąteczny. Po raz pierwszy tę potrawę ugotowałam dwa lata temu. To była prawdziwa przeprawa – w sumie wyszedł bardzo smaczny, ale trochę się z nim namęczyłam. Gdzieś w trakcie gotowania z desperacją stwierdziłam, że niepowtarzalny smak bigosu musi się brać z tych ciągłych przypaleń i przymusowych zmian garnków.
W tym roku już mądrzejsza o własną naukę na błędach, przygotowałam dla Was przepis razem z poradami. Generalnie przy przygotowaniu bigosu trzeba się zastanowić czym zastąpić wszystkie nieroślinne składniki, a jest ich trochę i to też one nadają głęboki smak tej potrawie. Normalnie używa się 3 rodzajów wędzonych mięs, dlatego my też użyjemy 3 wędzonych składników: śliwek, tofu i papryki. Do tego chlust sosu sojowego i wydobędziemy wszystkie bigosowe smaki :)

Czytaj dalej

Kotleciki gryczane w sosie zupełnie-nie-myśliwskim

Kotleciki gryczane w sosie zupełnie-nie-myśliwskim

Jedną z moich ulubionych potraw, jak byłam mała były pampuchy w sosie myśliwskim mojej babci. Pampuchy, czyli wielkie buły drożdżowe gotowane na parze były jedną z tych rzeczy, na które zawsze było się głodnym. A jeśli chodzi o sam sos myśliwski – oczywiście był on z mięsem, ale najbardziej pamiętam ten mega pomidorowy smak i wkrojone ogórki kiszone.
Możliwe, że jak poszłabym do babci po recepturę na ten sos, mocno odbiegałby od przepisu, który zamieszczam na dole. Minęło jednak sporo czasu od czasu, kiedy jadłam tą potrawę ostatni raz i pozostał mi w głowie jedynie zamglony, ale wyidealizowany smak, który starałam się po latach odtworzyć. Używając oczywiście roślinnych produktów.
Na przepis na pampuchy będzie jeszcze czas. Tym razem stwierdziłam, że do tego sosu idealnie będą pasować kotleciki z kaszy gryczanej. Musiałam mieć na prawdę dobry dzień w kuchni :) Sos wyszedł przepyszny- dokładnie taki, jaki sobie wymarzyłam. Do tego przez przypadek upiekłam najlepsze kotleciki z kaszy, jakie mi kiedykolwiek wyszły. Są idealnie zwarte, lekko wilgotne w środku i o delikatnym smaku. Może dzisiaj znowu je zrobię na obiad? :P
Czytaj dalej

Pierożki świąteczne

Pieczone paszteciki z pieczarkami są chyba najpopularniejszą w mojej rodzinie potrawą wigilijną. Co roku przygotowujemy to danie z podwójnej, czy nawet potrójnej porcji, a i tak zawsze jest ich za mało ;). Pierożki są pieczone w kruchym cieście, mają przepyszny, intensywnie pieczarkowy farsz. No i co tu dużo mówić – są najlepsze na świecie.
Barszczu nie podajemy z uszkami, jak tradycyjnie w większości polskich domów, tylko właśnie z pasztecikami. Może i Wy w tym roku je wypróbujecie?
Czytaj dalej

Zawijańce z ciasta francuskiego

Dzisiaj przepis na szybkie, ale bardzo smaczne danie. Zawijańce z ciasta francuskiego z farszem z pora, pieczarek, pietruszki i granulatu sojowego. Są bardzo syte, idealne na kolację po długim, zimnym dniu. Świetnie pasują z chrupiącymi i soczystymi sałatkami.
Zachęcam Was do spróbowania, a ja tymczasem idę sobie zrobić kubek ciepłej herbaty i nadal będę się zastanawiać, czemu wyżynające się ósemki muszą tak bardzo boleć.
Czytaj dalej

Zupa krem z pieczarek


Nie wiem, jak Wy, ale ja czuję już powiew wiosny. Wczoraj mogłam spokojnie chodzić w lekkiej sukience i wiosennej kurtce ^^ Cudna sprawa.
W ogóle wczorajszy dzień należał do mega udanych. Mój chłopak przejął rolę szefa kuchni i pichcił mi dobre rzeczy. Wróciłam z ostatniego egzaminu i dostałam pod nos kokosową jaglankę z ananasem, truskawkami i mandarynkami, na obiad miałam wiosenne tagliatelle ze szpinakiem, pomidorami, papryką i cudnym marynowanym tofu. Tak bardzo zostałam rozpieszczona :P. I zdałam jeszcze wczoraj krew, co zawsze mi poprawia humor. Przy okazji dowiedziałam się, że moje wyniki nadal są cudne, a hemoglobina trzyma się w pięknych średnich wartościach :).
Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na świetną zupę z pieczarek. Najważniejszy w niej jest jednak pewien patent: pieczenie warzyw w piekarniku przed wrzuceniem ich do garnka. Nie wiem, jak u Was w domu, ale ja zawsze słyszałam, że jak chce się ugotować dobry bulion, to trzeba najpierw opalić cebulę. Kierując się tą starą wskazówką zaczęłam maniakalnie piec niektóre warzywa w piekarniku przed ugotowaniem ich- różnica w smaku jest faktycznie duuża. Do tego pieczenie warzyw w piekarniku jest szybkie i mało pracochłonne :).
Czytaj dalej

Pęczakotto – czyli risotto z pęczaku ;)

Dzisiaj szybki przepis na pyszne pęczakotto, czyli takie trochę risotto ale przygotowane na bazie pęczaku ;) Bardzo smaczne, doskonałe jako danie samodzielne albo dodatek do wegańskich pasztetów i kotletów.
Cieciorkę, jaką użyłam w tym przepisie ugotowałam naturalnie wcześniej. Mam zwyczaj gotowania dużych ilości soi i ciecierzycy (raz na kilka tygodni), a potem porcjowania ich i zamrażania. W tej sytuacji pęczakotto powstaje błyskawicznie. Jeśli nie macie na razie tej możliwości – dodajcie cieciorkę z puszki, można też ewentualnie zrezygnować z cieciorki. Pęczakotto jest bardzo smaczne -polecam :)
Czytaj dalej