Pieczeń grzybowa z sosem żurawinowym

Pieczeń grzybowa z sosem żurawinowym

Dzisiaj pierwszy przepis Świąteczny! Zaczynamy od cyklu „Roślinna Wigilia- zostaw karpia w świętym spokoju” :) Przez kolejne 5 dni, codziennie będę się z Wami dzieliła swoimi ulubionymi przepisami na pyszne, wytrawne dania świąteczne. Kolejny cykl będzie z pięcioma Wigilijnymi łakociami :)
Na świątecznym stole nigdy nie może zabraknąć pieczeni. Moja propozycja, to pasztet z grzybów leśnych, zielonej soczewicy i orzechów włoskich, podany z sosem żurawinowym. Bardziej świątecznie się chyba nie da :)
Czytaj dalej

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Zrobiłam ostatnio blogowy rachunek sumienia. Usiadłam sumiennie z karteczką i wypisywałam wszystko, co mogłabym ulepszyć. Wyniki tej analizy dały mi niesamowicie dużo – szykujcie się na zmiany na Vegan Corner ^_^ W każdym razie jedną z rzeczy, które rzuciły mi się na pierwszy rzut oka, to oczywiste faworyzowanie dań głównych, których jest przeważająca większość na blogu, a traktowanie po macoszemu kategorii takich, jak np. śniadania. Faktem jest, że najbardziej lubię gotować wytrawne dania główne. Mogę przy okazji zaprosić do wspólnego posiłku kogoś fajnego, no i takie potrawy wychodzą mi najlepiej. Z drugiej strony zawsze myślałam, że wegańskie śniadania to temat tak mało skomplikowany, że nie potrzebuję nic tu zamieszczać, bo nikt na tym nie skorzysta. Jednak jeśli ktoś faktycznie szuka inspiracji na ten najważniejszy posiłek w ciągu dnia, z przykrością muszę przyznać, że tutaj nie znajdzie ich za dużo.
Dlatego zamierzam to zmienić :) Zacznę od wstawiania przepisów na moje najukochańsze śniadania, bez których prawdopodobnie zginęłabym marnie. Z czasem dojdziemy też do tych bardziej wymyślnych i innowacyjnych.
Dzisiaj przepis na jaglankę z duszonymi jabłkami. Brzmi, jakby przygotowanie było na tyle długie, że wypróbowanie czegoś takiego nadaje się jedynie na weekend. Nic bardziej mylnego. Uwierzcie mi, jestem typem osoby, która oddałaby wszystko za każdą dodatkową minutę snu nad ranem. Jedyny myk, który jeszcze bardziej przyspiesza proces powstawania śniadania, to fakt, że kaszę jaglaną gotuję co kilka dni, w hurtowych ilościach. Przed każdym śniadaniem wykrajam sobie porcję kaszy i jedynie ją „odświeżam”. Łącznie przygotowanie tej jaglanki nie zajmie Wam więcej, niż 5 minut, a tak rozgrzewające i sycące danie z samego rana da Wam ogromnego kopa energii. Zwłaszcza przyda się to dodatkowe rozgrzewanie – ilość światła w ciągu dnia prowokuje do ciągłego narzekania w stylu „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”.
Czytaj dalej

Pulpety z fenkuła i orzechów włoskich

Pulpety z fenkuła

W tamtym tygodniu po raz pierwszy miałam w rękach fenkuły. Coś o nich słyszałam, ale za bardzo mnie do nich nie ciągnęło. Jednak, kiedy zobaczyłam je w moim przydomowym warzywniaku, nie mogłam się powstrzymać, żeby ich nie wypróbować. Poszukałam kilku fajnych przepisów wykorzystujących koper włoski. Stanęło na pulpety ze strony Jamiego. Zdziwiło mnie, że koper włoski ma tak wiele zastosowań. Na surowo ma lekki, anyżowy zapach, a pieczony – nie wiem do czego to porównać – ale bardzo intensywny, głęboki i bardzo apetyczny. Jak tylko upiekłam pulpety, rzuciłam się, żeby je spróbować. Okazały się być jednymi z najlepszych kotlecików, jakie kiedykolwiek zrobiłam. Serio. Są prze, prze, przepyszne. Jak kolejny raz wpadnę gdzieś na fenkuły, kupuję całą skrzynkę i zrobię masową produkcję tych pulpetów <3 No i może jednego poświęcę na potrawkę :P
Czytaj dalej

Wieniec drożdżowy palce lizać

Wieniec drożdżowy palce lizać

Wegańskie ciasta drożdżowe nigdy mnie nie rozczarowują, a zwłaszcza dzisiejsze. Jest przepyszne, delikatne i lekko lepkie od kremu śliwkowo-kakaowego. W formie wieńca prezentuje się bardzo urodziwie, ale równie dobrze możecie je zrobić jako rogaliki drożdżowe, czy zawijańce. Jest to chyba mój ulubiony przepis zarówno na ciasto drożdżowe, jak i na krem. Połączone razem stanowią duet idealny.
Czytaj dalej

Tarta czekoladowa z bananami

Jak zawsze, kiedy mam ochotę na coś słodkiego, przepysznego, ze zdjęciami, od których mam obślinioną klawiaturę, wchodzę na bloga VeganRicha. To jest moje absolutne guru, jeśli chodzi o słodkości. Nie dość, że fotografia jest prześliczna, to popatrzcie na same nazwy potraw: Salted Date Caramel Pie, Triple Layer Chocolate Mousse Pie, Chocolate Banana Coockie Dough Fudge… Nawet nie umiem tego dobrze przetłumaczyć, ale te słowa tak dobrze pobudzają mój mózg, że już od samego czytania lata gdzieś w czekoladowym niebie pod samym sufitem.
Zamiast wstępu, napisałam porządną reklamę :P Akurat VeganRicha zasługuje na to w 100% :)
A więc korzystając z zasobów opisanego wyżej bloga, przygotowałam czekoladową tartę na mleku kokosowym, z bananem i słonym, lekko fistaszkowym spodzie. Uwierzcie mi- PRZEpyszna sprawa. Pierwszy raz przygotowałam ją na babski wieczór ze znajomymi. Kiedy każda dostawała kawałek, nagle robiła się zupełna cisza, przerywana tylko okazyjnym ciamkaniem i przeciągłym „Mmmmmmm…”. Takie komplementy kocham najbardziej :P
Kogo zachęciłam do zrobienia tarty ? :)
Link do przepisu :)
Czytaj dalej

Makaron w sosie „serowym” pod orzechową posypką

Ostatnio musiałam się sporo nabiegać po Wrocławiu, żeby dorwać płatki drożdżowe. W kolejnych sklepach, które odwiedzałam, sprzedawcy mnie informowali, że właśnie wyprzedali wszystkie paczuszki. Jednak byłam na tyle zdeterminowana i (trochę) zdesperowana, że ostatecznie położyłam na nich swoje ręce. Czemu tak bardzo chciałam je kupić? Od długiego czasu chodził za mną pomysł ugotowania porządnego, wegańskiego „mac and cheese”. Kiedy Jamie Oliver wrzucił na swojego fanpage’a przepis na tą magiczną potrawę, w dodatku od razu w roślinnej wersji, stwierdziłam, że nic mnie nie powstrzyma przed jej przyrządzeniem. Nawet chwilowy deficyt płatków drożdżowych w moim mieście :P.
Makaron w sosie „serowym” okazał się być przepyszny. Dodatkowo przyrządziłam ziołowo-orzechową posypkę, która idealnie łączy wszystkie smaki i nadaje świetną, lekko chrupiącą teksturę.
Czytaj dalej

Pierogi z soczewicą i orzechami

Dzisiaj krótko i na temat. Koniecznie musicie się skusić na dzisiejsze pierogi. Wymiatają. Mają niesamowity farsz – bardzo aromatyczny, sycący, z dodatkiem chrupiących orzechów i przepysznego wędzonego tofu. Nawet ciasto po raz pierwszy też mi wyszło idealne. Delikatne, sprężyste i idealnie klejące. Z całą pewnością jest to jeden z moich lepszych przepisów :)
Czytaj dalej