Zielone smoothie – najlepsza multiwitamina na świecie

zielone smoothie

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na zielone smoothie, które robię dosłownie codziennie. Do ostatecznej receptury koktajlów dochodziłam dosłownie kilka lat. W tym momencie mogę się podpisać pod tymi przepisami prawą ręką, lewą ręką i obiema nogami. Mają fantastyczny skład, są niesamowicie odżywcze, mogą służyć za codzienny suplement strategicznych składników odżywczych w diecie wegan, do tego mają świetną konsystencję i smak. Poznajcie moje ukochane zielone smooothie.
Czytaj dalej

Fasola wigilijna z masłem z orzechów włoskich

Fasola wigilijna z masłem

Moja świąteczna książeczka z przepisami nadal mnie zaskakuje. Znalazłam w niej pomysł na danie wigilijne, który momentalnie mnie zaczarował swoją prostotą.
Był to przepis na fasolę Jaś w maśle, podaną z natką pietruszki. Jak dla mnie genialny pomysł na świateczne danie, zwłaszcza dla wegan. Fasola Jaś ma cudowny smak i kremową konsystencję. Nie raz od znajomych słyszę, że uwielbiają podjadać świeżo ugotowany makaron. Ja tak mam z fasolą Piękny Jaś. Dla mnie to jest po prostu król wszystkich strączków ;)
A co z masłem? Wystarczy zrobić je samemu, najlepiej z orzechów włoskich. W ten sposób uzyskujemy idealne, roslinne danie: bogata we wszystkie składniki, a zwłaszcza białko fasola, orzechy włoskie, czyli idealne źródło świetnych kwasów tłuszczowych i natka pietruszki, czyli skarbnica praktycznie wszystkich mikroelementów, ważnych dla wegetarian. Moja dusza żywieniowca rozpływa się na samą myśl o tej potrawie ;P A dusza kucharki? Tak samo. Pomyślcie, jak coś, co jest oblane dużą ilością masła z orzechów włoskich może nie być smaczne? Nie może, to musi być przepyszne ;P
Czytaj dalej

Ratatouille Julii Child

Ratatouille Julia Child

Ostatnio przypomniały mi się jedne z moich pierwszych, studenckich wakacji, podczas których pojechałam pracować do Francji na winobranie. Był to bardzo intensywny czas, pełen ciężkiej pracy, ale też pięknych chwil. Nauczyłam się tam pić wino (dużo wina, które do tej pory kocham) i przede wszystkim celebrować posiłki. Zwykła francuska obiadokolacja trwa minimum 2 godziny. Na początku było to dla mnie szokiem, a teraz uważam, że warto próbować zaadoptować ten nawyk w naszych polskich realiach i postarać się chociaż jeden posiłek dziennie zjeść bez pośpiechu i w miłej atmosferze.
Jeden z patronów winnicy, w której pracowałam, był wyjątkowo sympatycznym człowiekiem i codziennie jadł z nami i całą swoją rodziną. Jego żona przygotowywała bardzo smaczne posiłki. Zwłaszcza w pamięć zapadł mi przepyszny ratatouille, który trochę przypominał nasze polskie leczo, ale jednak był inny.
Czytaj dalej

Wegańska piccata

Wegańska piccata

O istnieniu czegoś takiego, jak sos piccata dowiedziałam się zaledwie kilka dni temu. Na tyle mnie zafascynował, że przekopałam się przez masę przepisów w internecie i filmików na youtubie, aż w głowie poskładał mi się idealny, zweganizowany przepis. Piccata najczęściej podawana jest z kurczakiem, ale im lepiej dać spokój i za to użyć białej fasoli :)
Tak zupełnie na złość zimie i szarudze za oknem, jest to niesamowicie aromatyczny, orzeźwiający i kwaskowaty sos. Jest przygotowany na bazie kaparów, cytryny, bulionu i białego wina. Jest to idealna potrawa do przygotowania podczas miłego spotkania ze znajomymi, ponieważ jest bardzo szybka i prosta, a ponadto smaki, które się rozchodzą podczas gotowania są nieziemskie. Tak serio, to nie wiem, co mi się bardziej w tym sosie podoba – jego smak, czy cały proces przygotowania :P
Coś czuję, że ten przepis zagości na stałe w moim popisowym repertuarze :D Ciężko mi jest wyjaśnić, czemu tak bardzo pokochałam ten sos. Może przez ten kwaskowo-winny smak, może dlatego, że tak pięknie spływa po świeżym, dobrym makaronie, może to ten dodatek świeżej, chrupiącej natki pietruszki (której akurat przy przygotowaniu zdjęć mi zabrakło), a może to dodatek wina. Nie, no. To na pewno przez ten chlust, albo dwa białego wina :P
Czytaj dalej

Smoothie z melona i pietruszki

Smoothie z melona i natki pietruszki

Smoothie to fantastyczna sprawa- przepyszna, a jednocześnie tak zdrowa. Moje zawsze robię wg. 4 takich samych kroków: woda wysokomineralizowana lub świeży sok + dobry, wyrazisty owoc (bardzo dobrze spisują się w tej roli jagody, borówki, czarne porzeczki, maliny, truskawki…) + owoc sklejający (najczęściej banan, ale dynia też dobrze by się nadała) + cały pęczek zieleniny (dla mnie najfajniejsze są: jarmuż, szpinak i natka pietruszki).
Czytaj dalej

Pasta z pietruszki i kaszy jaglanej

Zrobiła się nareszcie piękna pogoda, więc korzystam jak mogę i jutro jadę z chłopakiem w góry. Cobyśmy mieli dużo sił na pokonywanie miliona kilometrów, zrobiłam nam dzisiaj pastę do kanapek. Jest pyszna – bardzo mi pasuje w niej to, że jest robiona praktycznie z samych świeżych warzyw: natki pietruszki, pomidora, czerwonej papryki i czosnku. Żeby smarowidło miało fajną konsystencję, dodałam do niego kaszę jaglaną. Osobiście miałam ochotę na kwaśny dodatek do kanapek, więc wybrałam konserwową paprykę, chociaż jakbym miała pod ręką ogórki małosolne, to pewnie jeszcze dodatkowo wkroiłabym je do środka pasty. Ostatnio jestem zboczeńcem małosolnym – potrafię zjeść niecałe pół kilo na raz, zachowując się przy tym, jak nastolatka na czekoladowym głodzie :P Muszę je niedługo przemycić do jakiegoś dania :)
Czytaj dalej

Pesto z natki pietruszki i prażonego słoneczniku


Od przedwczoraj mało się zmieniło, pracuję sobie spokojnie na wyspie handlowej w sklepie, otaczają mnie ludzie, wózki i towary. Mam aż nazbyt czasu na myślenie o kolejnych przepisach, blogowaniu i studiowaniu. Przez to całe myślenie o jedzeniu jestem prawie cały czas głodna :).
A tak w ogóle. Wiecie, co to jest fooding ? Są to spotkania znajomych w celu wspólnego gotowania. Sama idea tak mi się już kiedyś spodobała, że umówiłam się na jutro ze znajomym właśnie do wspólnego pichcenia. Już mamy mniej więcej obmyślone, co będziemy przygotowywać. Oczywiście wszystkie potrawy pokażą się później na blogu :). Trzymajcie za nas kciuki, żebyśmy razem nie spopielili kuchni :)

Za to dzisiaj pokażę Wam ulubione pesto mojej mamy- z natki pietruszki. Mama kiedyś w ogóle nie przepadała za pietruszką, a jak oznajmiłam pewnego dnia, że zamierzam z niej zrobić pesto, to była co najmniej sceptyczna co do wyniku. Efekt jednak zdołał ją przekonać do tej zieleniny i teraz częściej je przyrządza, niż ja.
Dodatkowo ta pasta, którą ja stosuję głównie jako smarowidło do chleba, jest niesamowitą bombą żelaza. Natka pietruszki ma ogromną ilość żelaza, a dodatkowo sok z cytryny, który jest w przepisie, podnosi przyswajalność tego pierwiastka w naszym organizmie. Macie problem z niską hemoglobiną, albo żelazem ? Zafundujcie sobie dziennie takie 2 kanapeczki i będzie po problemie :)
Czytaj dalej