Zapiekany pęczak z dynią

Pogoda ostatnio bardzo usilnie chce nam przypomnieć, że jesień nadciąga wielkimi krokami. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie dzisiaj jest paskudnie- cały dzień pada, jest zimno i wietrznie. Więc przeszłam na tryb „obronno-jesienny”- uzbroiłam się w kilka kubków kawy, kocyk, ciepłą zupę, dobry serial i karmelizowane migdały.
Nie tylko pogoda stała się jesienna- już od miesiąca można kupić w warzywniakach dynie- teraz są już prawie wszędzie, coraz większe i bardziej pomarańczowe. To akurat mi się podoba. Kocham dynię- na surowo, pieczoną, gotowaną, w potrawkach, jako zupa i na słodko. Jak tylko się da :) Więc dzisiaj przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych zestawów obiadowych, które mieszczą się w dużej i bardzo eksploatowanej przeze mnie kategorii „pieczona kasza z pieczonymi warzywami” :P.
W każdym razie ten obiad bazuje na połączeniu różnych smaków- kasza jest rozgrzewająca, intensywna i lekko pikantna, za to dynia jest delikatna, słodko-słona z połączeniu ze swoim najlepszym towarzyszem- mlekiem kokosowym :).
Czytaj dalej

Zupa grzybowa

Od kiedy pamiętam, lubiłam chodzić na grzybobranie. Jak byłam mała, można powiedzieć, że bardziej lubiłam samo zbieranie grzybów, niż ich jedzenie. Teraz, to w sumie nie wiem. Myślę, że jednakowo :) Grzyby najbardziej lubię w połączeniu z kaszą gryczaną albo w zupie.
Ostatnio wybrałam się z rodzicami i babcią do lasu i udało nam się nazbierać sporo czarnołebków, trochę borowików i maślaków. Po przyjściu do domu od razu je oczyściliśmy, pokroiliśmy. A że grzybów uzbieraliśmy 2 wiaderka i na pewno w zupie by się nie zmieściły (a to i tak była bardzo duuża zupa), to jeszcze od razu wszystkie zblanszowaliśmy i wszystkie, które nie wylądowały w zupie, zostały zamrożone. Smutny, grzybowy los :P
Moja wersja zupy grzybowej jest super sycąca. W rodzinie ten typ nazywamy „zupą gęściochą”. Jest aromatyczna, wyrazista. No chyba jedna z moich ulubionych. I do tego połączenie grzybów i pęczaku. <3.
Czytaj dalej

Pęczakotto – czyli risotto z pęczaku ;)

Dzisiaj szybki przepis na pyszne pęczakotto, czyli takie trochę risotto ale przygotowane na bazie pęczaku ;) Bardzo smaczne, doskonałe jako danie samodzielne albo dodatek do wegańskich pasztetów i kotletów.
Cieciorkę, jaką użyłam w tym przepisie ugotowałam naturalnie wcześniej. Mam zwyczaj gotowania dużych ilości soi i ciecierzycy (raz na kilka tygodni), a potem porcjowania ich i zamrażania. W tej sytuacji pęczakotto powstaje błyskawicznie. Jeśli nie macie na razie tej możliwości – dodajcie cieciorkę z puszki, można też ewentualnie zrezygnować z cieciorki. Pęczakotto jest bardzo smaczne -polecam :)
Czytaj dalej