Tarta z rabarbarem

Tak jak ostatnio wspominałam, kupiłam rabarbar. I od razu wiedziałam, że chcę zrobić z niego tartę, ale średnio wiedziałam jak się do tego zabrać. Jeszcze nigdy wcześniej nie robiłam czegokolwiek z rabarbarem, a jedyna informacja, jaką wiedziałam na jego temat, to to, że jest kwaśny :)
Ale jednak głupi ma szczęście- wyszła mi najlepsza tarta, jaką do tej pory udało mi się zrobić. Jest przepyszna, chrupka, a nadzienie to cudowny, gęsty mus rabarbarowy z jabłkiem i rodzynkami. Masa jest tak gęsta, że wręcz przypomina karmelowe toffi. Z moim biednym rabarbarem poczynałam sobie zupełnie intuicyjnie i o dziwo wyszedł dokładnie taki, jaki miałam w zamyśle :) Więc ogółem gorąco, gorąco polecam, jeśli macie ochotę na przepyszne ciasto z przepysznym nadzieniem :).
Continue reading

Najłatwiejsze ciasto w świecie, czyli placek jabłkowo bananowy

Majówka trwa, a pogoda uparła się udawać, że jest listopad. Swoją majówkę spędzam w gronie mojego cudownego babińca na 3-majówce wrocławskiej. Swoją drogą, czemu 3-majówka? Przecież koncerty we Wrocławiu w tym roku trwają 2 dni. Ale to tylko taka dygresja :P. W każdym razie jesteśmy twarde i wczoraj byłyśmy na wszystkich koncertach- w deszczu,  chłodzie i wilgoci- od 13.00 do 23.00 Dzisiaj rano (czyli ok. południa) upiekłam placek. Jest iście wiosenny- chyba tak na przekór siąpiącej wodzie za oknem.
To ciacho jest cudownie proste i szybkie w wykonaniu. Jest pyszne, mocno owocowe i lekko wilgotne w środku. Zamarzyłam sobie podać je polane budyniem waniliowym, ale wielka ochota na szybkie pochłonięcie kawałka przezwyciężyła opcję dodatkowego gotowania budyniu. Niemniej jednak (dla osób cierpliwych) polecam wykorzystanie pomysłu :).

Jako bazę ciasta wykorzystałam sprawdzony przeze mnie już kilkakrotnie przepis na babkę cytronową z tej strony: KLIK
Continue reading