Pierniczki owsiane, jak marzenie

Pierniczki owsiane

W ubiegłym tygodniu dostałam bardzo przyjemną przesyłkę od mojej cioci – paczuszkę wypełnioną pierniczkami na mące migdałowej. Były przepyszne i rozeszły się w jeden dzień (żeby nie było, miałam do tego pomocnika). Ta cudna niespodzianka skutecznie zmobilizowała mnie, żebym się nie poddawała, jak to miałam w planach i sama spróbowała upiec bezglutenowe pierniki. Jak zwykle celowałam w przepis, który będzie wykorzystywał podstawowe składniki. Miałam już w głowie zarys przepisu, skonsultowałam się z Internetem i… Victoria! Za pierwszym razem wyszły obłędnie! Pierniczki owsiane okazały się być przepyszne i w niczym nie zamierzają ustępować swoim tradycyjnym, pszennym odpowiednikom.
Czytaj dalej

Świąteczne pieczone jabłka

Wegańskie pieczone jabłka

Hej ;) Witam Was z powrotem na blogu już w świątecznej atmosferze. Czas ostatnio mi leci niesamowicie szybko, ale cieszę się, że na tyle poukładałam całą swoją pracę, że mogę znowu zająć się gotowaniem i szykowaniem przepisów. Ostatnie kilka miesięcy minęło mi pod znakiem potraw jednogarnkowych i monotonnego jedzenia (niestety!). Uwierzcie mi, teraz mam ogromną ochotę zamkąć się w kuchni i gotować. Dużo, długo i z pasją ;) I właśnie w nadchodzącym okresie przedświątecznym mam zamiar dać upust swoim niesopżytym, kulinarnym siłom :)
Dzisiaj, tak na rozgrzewkę (w przenośni i dosłownie), przedstawiam Wam najszybszy, pachnący świętami deser, jaki można zrobić :) Kiedy nie miałam w ogóle czasu na gotowanie, a chciałam kogoś ugościć, to była moja tajna broń. 5 minut na przygotowanie, 15 minut w piecu i 10 minut błogiego mlaskania i oblizywania palców gwarantowane ;) O czym mówię? O pieczonych jabłkach z gorącym, pierniczkowym musem kakaowym z powideł śliwkowych. Deser można przygotować w wersji „+18” i dodać do niego orzechówki.
Czytaj dalej

Jaglana szarlotka sypana

Jaglana szarlotka sypana

Ze względu na mój mały, dietetyczny eksperyment na samej sobie, postanowiłam przejść na dietę bezglutenową. Spokojnie – na razie na określony i dosyć krótki okres 3 miesięcy.
Zawsze myślałam, że dieta bezglutenowa to taki żywieniowy pikuś. Wydawało mi się, że rezygnacja z niektórych zbóż jest raczej niewielkim „wyrzeczeniem”, w porównaniu do ilości eliminowanych produktów na diecie roślinnej.
Oj, mocno się zdziwiłam.
Czytaj dalej

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Zrobiłam ostatnio blogowy rachunek sumienia. Usiadłam sumiennie z karteczką i wypisywałam wszystko, co mogłabym ulepszyć. Wyniki tej analizy dały mi niesamowicie dużo – szykujcie się na zmiany na Vegan Corner ^_^ W każdym razie jedną z rzeczy, które rzuciły mi się na pierwszy rzut oka, to oczywiste faworyzowanie dań głównych, których jest przeważająca większość na blogu, a traktowanie po macoszemu kategorii takich, jak np. śniadania. Faktem jest, że najbardziej lubię gotować wytrawne dania główne. Mogę przy okazji zaprosić do wspólnego posiłku kogoś fajnego, no i takie potrawy wychodzą mi najlepiej. Z drugiej strony zawsze myślałam, że wegańskie śniadania to temat tak mało skomplikowany, że nie potrzebuję nic tu zamieszczać, bo nikt na tym nie skorzysta. Jednak jeśli ktoś faktycznie szuka inspiracji na ten najważniejszy posiłek w ciągu dnia, z przykrością muszę przyznać, że tutaj nie znajdzie ich za dużo.
Dlatego zamierzam to zmienić :) Zacznę od wstawiania przepisów na moje najukochańsze śniadania, bez których prawdopodobnie zginęłabym marnie. Z czasem dojdziemy też do tych bardziej wymyślnych i innowacyjnych.
Dzisiaj przepis na jaglankę z duszonymi jabłkami. Brzmi, jakby przygotowanie było na tyle długie, że wypróbowanie czegoś takiego nadaje się jedynie na weekend. Nic bardziej mylnego. Uwierzcie mi, jestem typem osoby, która oddałaby wszystko za każdą dodatkową minutę snu nad ranem. Jedyny myk, który jeszcze bardziej przyspiesza proces powstawania śniadania, to fakt, że kaszę jaglaną gotuję co kilka dni, w hurtowych ilościach. Przed każdym śniadaniem wykrajam sobie porcję kaszy i jedynie ją „odświeżam”. Łącznie przygotowanie tej jaglanki nie zajmie Wam więcej, niż 5 minut, a tak rozgrzewające i sycące danie z samego rana da Wam ogromnego kopa energii. Zwłaszcza przyda się to dodatkowe rozgrzewanie – ilość światła w ciągu dnia prowokuje do ciągłego narzekania w stylu „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”.
Czytaj dalej

Barszcz wigilijny

Jeśli szukacie tradycyjnego barszczu na święta, intensywnego w smaku i bogatego w aromaty, to dobrze trafiliście. Nie jest trudny do przygotowania, jednak należy go ugotować co najmniej dzień przed Wigilią. Musi odstać całą noc i nabrać „mocy”, czyli wyciągnąć jak najwięcej smaku z grzybów, owoców jałowca, goździków, czosnku, pieprzu i kwaśnych jabłek. Właśnie te składniki powodują, że barszcz ma idealny, bożonarodzeniowy smak :).
Czytaj dalej

Pieczone jabłka z powidłami z rabarbaru

Historia dzisiejszego deseru jest bardzo prosta, a jej schemat często się powtarza :) Siedziałam sobie kiedyś w kuchni i towarzysko piłam herbatę, kiedy zostało rzucone magiczne zdanie „hmm… zjadłbym pieczone jabłko”. Więc rozejrzałam się dokoła, przekalkulowałam co mam, a czego nie mam … i za pół godziny jedliśmy już sobie spokojnie upieczone jabłka z ukręconymi na szybko powidłami rabarbarowymi :) Sezon na rabarbar już się powoli kończy, ale nadal można go gdzieniegdzie dostać, więc wrzucam przepis na ten szybki i pyszny deser, i mam nadzieję, że w ramach pożegnania z kwaśnymi gałązkami, wykorzystacie moją propozycję :)
Czytaj dalej