Brownie z fasoli

Oto przepis, który powinnam była poznać o wiele wcześniej. Ziściły się bowiem moje dziecięce sny i w końcu znalazłam deser, który spokojnie mogę jeść zamiast „normalnego jedzenia”. Na przykład na śniadanie. Takie brownie może stanowić stały element naszej diety, ponieważ wszystkie składniki w nim użyte wpłyną korzystnie na nasze zdrowie. Serio, serio. No to na co jeszcze czekacie? Trzeba zrobić z podwójnej porcji i podzielić się z całą rodziną :D
Czytaj dalej

Kanapkowy krem kakaowy bez wyrzeczeń

 

Zjadam ogromne ilości strączków, ale jednak zawsze sceptycznie podchodzę do eksperymentów pt. „wszystko da się zrobić z fasoli”. Nawiasem mówiąc, coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że w kuchni potrafię być bardzo konserwatywna.

Mimo wszystko, tknęło mnie i stwierdziłam, że skoro da się zrobić brownie z fasoli, to surowa pasta ze strączków na słodko to jest coś, co mogę wypróbować. Spróbowałam, no i odleciałam.
Czytaj dalej

Pieczone burgery z buraka

Ostatnio w mojej kuchni króluje burak. Ale co się dziwić, skoro mamy początek lutego i wybór warzyw w sklepach, delikatnie mówiąc, nie zachwyca? Dzisiaj mam dla Was propozycję na obiad albo lunch: pieczone burgery z buraków, batata i strączków. Jak zwykle też zachęcam do modyfikacji ;) Jeśli nie macie batata – użyjcie marchewki, jeśli nie macie fasoli – użyjcie cieciorki. Jeśli nie chce Wam się przyprawiać, możecie śmiało użyć gotowej mieszanki w stylu „przyprawa do kurczaka”. Pomimo tych wszystkich zmian i tak wyjdą pyszne i zdrowe ;)
Czytaj dalej

Pasta z fasoli i pieczonego buraka

Dzisiejszy przepis jest bajecznie prosty, nie używamy w nim tłuszczów dodanych. Jest też bardzo szybki. Może zastanawiacie się, w którym momencie pieczenie buraków jest szybkie? Już Wam mówię :) Ja lubię ułatwiać sobie życie. Co tydzień, w dzień kiedy mam na to czas i ochotę zajmuję się hurtowym przygotowaniem „półproduktów” do posiłków na cały tydzień. Nie planuję niczego dokładnie. Przygotowuję, co mam pod ręką: moczę i hurtowo gotuję strączki, a później mrożę je mniejszymi porcjami, piekę na raz warzywa, które się do tego nadają. Gotuję też na zaś kilka woreczków kasz i soczewic. W taki sposób przygotowana na kolejny tydzień, jestem w stanie sobie ugotować przepyszne posiłki w 10 minut. I też dokładnie taka była historia mojej pasty z pieczonego buraka ;)
Czytaj dalej

Fasola wigilijna z masłem z orzechów włoskich

Fasola wigilijna z masłem

Moja świąteczna książeczka z przepisami nadal mnie zaskakuje. Znalazłam w niej pomysł na danie wigilijne, który momentalnie mnie zaczarował swoją prostotą.
Był to przepis na fasolę Jaś w maśle, podaną z natką pietruszki. Jak dla mnie genialny pomysł na świateczne danie, zwłaszcza dla wegan. Fasola Jaś ma cudowny smak i kremową konsystencję. Nie raz od znajomych słyszę, że uwielbiają podjadać świeżo ugotowany makaron. Ja tak mam z fasolą Piękny Jaś. Dla mnie to jest po prostu król wszystkich strączków ;)
A co z masłem? Wystarczy zrobić je samemu, najlepiej z orzechów włoskich. W ten sposób uzyskujemy idealne, roslinne danie: bogata we wszystkie składniki, a zwłaszcza białko fasola, orzechy włoskie, czyli idealne źródło świetnych kwasów tłuszczowych i natka pietruszki, czyli skarbnica praktycznie wszystkich mikroelementów, ważnych dla wegetarian. Moja dusza żywieniowca rozpływa się na samą myśl o tej potrawie ;P A dusza kucharki? Tak samo. Pomyślcie, jak coś, co jest oblane dużą ilością masła z orzechów włoskich może nie być smaczne? Nie może, to musi być przepyszne ;P
Czytaj dalej

Wegańska piccata

Wegańska piccata

O istnieniu czegoś takiego, jak sos piccata dowiedziałam się zaledwie kilka dni temu. Na tyle mnie zafascynował, że przekopałam się przez masę przepisów w internecie i filmików na youtubie, aż w głowie poskładał mi się idealny, zweganizowany przepis. Piccata najczęściej podawana jest z kurczakiem, ale im lepiej dać spokój i za to użyć białej fasoli :)
Tak zupełnie na złość zimie i szarudze za oknem, jest to niesamowicie aromatyczny, orzeźwiający i kwaskowaty sos. Jest przygotowany na bazie kaparów, cytryny, bulionu i białego wina. Jest to idealna potrawa do przygotowania podczas miłego spotkania ze znajomymi, ponieważ jest bardzo szybka i prosta, a ponadto smaki, które się rozchodzą podczas gotowania są nieziemskie. Tak serio, to nie wiem, co mi się bardziej w tym sosie podoba – jego smak, czy cały proces przygotowania :P
Coś czuję, że ten przepis zagości na stałe w moim popisowym repertuarze :D Ciężko mi jest wyjaśnić, czemu tak bardzo pokochałam ten sos. Może przez ten kwaskowo-winny smak, może dlatego, że tak pięknie spływa po świeżym, dobrym makaronie, może to ten dodatek świeżej, chrupiącej natki pietruszki (której akurat przy przygotowaniu zdjęć mi zabrakło), a może to dodatek wina. Nie, no. To na pewno przez ten chlust, albo dwa białego wina :P
Czytaj dalej

Fasolka z boczniakami w śmietanowym sosie

Bocznianki w śmietanowym sosie

Dzisiaj mam dla Was danie petardę! :P W ostatnim tygodniu przygotowywałam je już dwa razy i czuję, że jeszcze kilka powtórek przede mną.
Zaczęło się od tego, że moi rodzice przyjechali do Wrocławia w odwiedziny. Chciałam ich jakoś specjalnie przyjąć, oczywiście ugotować coś bardzo dobrego i posiedzieć wspólnie przy dobrym winie. Nerkowce miałam w domu, na szybkich zakupach w warzywniaku mama przechwyciła między innymi tackę ślicznych boczniaków. Wiedziałam, że mam ochotę na coś kremowego, ale z charakterem, więc po chwili namysłu postanowiłam namoczyć orzechy i zobaczyć co z tego wyjdzie. Okazało się, że moje danie-improwizacja było strzałem w dziesiątkę – wszyło delikatne w smaku, maksymalnie śmietankowe i sycące. Jest to fantastyczna opcja, jeśli tak samo, jak mi, brakuje Wam czasami tej aksamitnej, kremowej konsystencji. No i jest to jedno z tych dań, które posmakuje każdemu, a jest bajecznie proste i mega odżywcze :)
Czytaj dalej