Pieczone, faszerowane bataty

faszerowane bataty

Zima i przedwiośnie to czas warzyw korzeniowych. W mojej kuchni królują ostatnio buraki, seler i ziemniaki. Dla urozmaicenia kupuję też bataty. Jeszcze do niedawna uważałam je za kłopotliwe warzywa – wydawały mi się być za słodkie. Teraz już zmieniłam zdanie. Pokochałam pieczone bataty. Zjadam je taśmowo, razem ze skórką. Najbardziej mi odpowiadają w połączeniu z wyrazistymi, słonymi dodatkami. Właśnie taki kontrastowy w smakach przepis dzisiaj Wam prezentuję.

Dla mnie to danie było bardzo szybkie do przygotowania. Zrobiłam je może w 15 minut, później już wszystko się samo grzało w piekarniku. Mam dla Was jeden trik, który spowoduje, że czas przygotowania posiłków skróci się z 30-40 do 10-15 minut, a przepisy wykorzystujące pieczone warzywa przestaną się wydawać praco- i czasochłonne.

Raz, albo dwa razy w tygodniu róbcie w domu „Wielkie Przetwórstwo Warzywno-Żbożowo-Owocowe”. Za jednym zamachem, wykorzystajcie 4 palniki i ugotujcie w rondlach kilka woreczków kasz, ryżu, soczewic i innych, sypkich, długo gotujących się produktów. Do piekarnika w tym samym czasie wrzućcie warzywa korzeniowe, jakie macie pod ręką: buraki, selery, pietruszki, ziemniaki, bataty. Wy możecie iść oglądnąć film, poczytać książkę, a w międzyczasie Wasze jedzenie będzie się samo przygotowywać. Jedyna praca, jaką trzeba będzie wykonać, to na koniec spakować wszystko w pojemniki i schować do lodówki. W ten sposób już wszystkie posiłki w ciągu tygodnia będziecie mogli przygotować nawet w kilka minut.

Ja ten sposób wykorzystuję już długi czas i uwielbiam świadomość, jak szybko potrafię teraz przygotować sobie posiłek. Namawiam Was do tego samego :)

 


Składniki na faszerowane bataty


Składniki na 2 porcje:
  • 2 duże upieczone bataty w mundurkach (oczywiście można też wykorzystać „zwykłe” ziemniaki)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 cebula
  • garść pieczarek
  • 50g wędzonego tofu
  • 5 łyżek ugotowanej zielonej soczewicy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki pestek dyni
dodatkowo na sos:
  • puszka krojonych pomidorów
  • garść świeżej bazylii
  • szczypta soli, cukru i pieprzu

 


Sposób przygotowania


 

  1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
  2. Upieczone w mundurkach bataty nacinamy wzdłuż, na pół. Obie połówki warzywa powinny być połączone skórką na spodzie. Tak przygotowanego batata otwieramy i z pomocą widelca rozgniatamy miąższ i rozpychamy go na boki, robiąc miejsce na farsz.
  3. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim drobno posiekaną cebulkę, rozgniecione wędzone tofu i pokrojone pieczarki. Kiedy większość wody odparuje, a całość zacznie apetycznie pachnieć, dodajemy sos sojowy i soczewicę. Farsz smażymy jeszcze około 5 minut, na koniec doprawiamy go solą i pieprzem.
  4. Bataty przekładamy do naczynia żaroodpornego. Jeśli macie małe  naczynia żaroodporne na pojedyncze porcje, to będą nawet lepszym rozwiązaniem, niż taka klasyczna, duża forma. Warzywa wypełniamy  farszem, wierzch posypujemy pestkami dyni. Danie wkładamy do piekarnika na 15-20 minut.
  5. Bataty jemy na gorąco, zaraz po wyjęciu z piekarnika. Ja je podałam z  chłodną salsą z krojonych pomidorów i bazylii (nie mogę nawet opisać swojej tęsknoty za świeżymi pomidorami).

 

faszerowane bataty

faszerowane bataty

Smacznego!

Diana

5 myśli o “Pieczone, faszerowane bataty

    • Diana mówi:

      W całości niecałą godzinę ;) Nigdy nie pilnuję czasu, ponieważ ile będziemy piec zależy od dojrzałości warzywa i np. jego wielkości. Wystarczy pod koniec pieczenia wbić widelec. Jeśli będzie wchodził jak w masło, bata jest gotowy ;)

  1. Iza mówi:

    a czy można czymś zastąpić tofu? czy lepiej zupełnie z niego zrezygnować i dodać tylko wędzonej papryki w formie przyprawy?

  2. Zuza mówi:

    Mniam, pysznie to wygląda! Ja zazwyczaj piekę bataty w ekspresowym tempie i jem je bez dodatków – jedynie z zieleniną i różnymi warzywami, rzuconymi obok. Jednak ten farsz wygląda zbyt pysznie, żeby nie wykombinować czegoś na jego podobieństwo!

Dodaj komentarz