Pasztet pomidorowy z cieciorki

Pyszny, syty i ultra szybki w wykonaniu :)
Błyskawiczny w przygotowaniu, tak jak lubię ;) Po prostu wrzucamy kilka składników i blendujemy. Podajemy z pieczywem i chrupiącymi warzywami – sałatą lodową, rukolą, ogórkami, papryką czerwoną; można posypać prażonym słonecznikiem, dodać ketchup itd.

Składniki na pasztet :

  • 2 szklanki ugotowanej na miękko cieciorki (ciecierzycy); można zastąpić cieciorką z puszki
  •  5-8 łyżek oleju
  • 2 duże ząbki rozgniecionego czosnku
  • 2 łyżki pasty sezamowej tahini
  • 2 łyżeczki przyprawy do fasoli lub przyprawy do gyrosa
  • 2 łyżeczki mocnego koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka ketchupu
  • pół łyżeczki soli, pieprz zmielony, trochę zmielonego chilli

Wszystko blendujemy na gładko. Dodajemy 2 łyżki suszonej pietruszki lub garść poszatkowanej świeżej naci pietruszki.

Moje rady: cieciorkę należy wcześniej namoczyć i ugotować, podobnie jak fasolę. Ponieważ jest z tym trochę zachodu – to ja kupuję raz na kilka tygodni 2 paczki cieciorki, wrzucam do największego garnka, zalewam dużą ilością wody i zostawiam na cały dzień (przed pójściem do pracy). Po powrocie odlewam wodę, nalewam nową i nastawiam cieciorkę na ok. 1,5-2 godzin. Pod koniec wyławiamy jedno ziarno i próbujemy czy już miękkie, możemy też rozetrzeć w palcach. Jeśli jest miękkie, kremowe w smaku, wówczas wyłączamy i odlewamy wodę. Po ostygnięciu porcjuję po jednej lub 2 szklanki do woreczków śniadaniowych i zamrażam.

W ten sposób cieciorkę mam zawsze pod ręką, w każdej chwili mogę wyciągnąć ją na hummus, pastę, pasztet lub dodatek do gulaszu ;) Zrobienie pasztetu sprowadza się wówczas do wyciągnięcia ziaren (uwzględniając czas na rozmrożenie), wrzuceniu wszystkich składników i zblendowaniu. Operacja moim zdaniem mało wymagająca, bo ziarna same się moczą i same gotują. A w ten sposób za 8zł mamy ok. 15 szklanek ugotowanej cieciorki. W sklepie malutki pasztecik z cieciorki o gramaturze 120g (podobny do Prochowickiego) to koszt ok. 4-5zł.

Drugi sposób na szybkie sporządzenie pasztetu, to wykorzystanie cieciorki z puszki. Sprawdza się w sytuacjach nagłego przepracowania i braku czasu ;) Można i tak oczywiście, pasztet jednak robi się wówczas znacznie droższy (jedna puszka to koszt ok. 4zł), no i niestety nie jest tak smaczny jak ten „własnej produkcji”. Mi osobiście opcja z puszką nie smakuje tak dobrze jak gotowane ziarna, ale może warto spróbować i przekonać się osobiście ;)


Jola

15 myśli o “Pasztet pomidorowy z cieciorki

    • Jola mówi:

      Zachęcam naturalnie :) Mam kilka patentów na to smarowidło, genialnie smakuje w wersji z suszonymi pomidorami i pietruszką, do wersji bazowej można dodać prażoną cebulkę, kaszę oraz podsmażone i odparowane warzywa. Smakuje wybornie, mniam :)

  1. EwaKonewa mówi:

    pasztet jest rewelacyjny, po prostu wygrywa, ta przyprawa do gyrosa idealnie do tego pasuje, uwielbiam, dziekuje za przepis! :) jestem fanką i stałą czytelniczka od kilku dni ;), wypróbowałam juz kilka receptur i jest pysznie :))

    pozdrawiam, Ewa

  2. Dorota mówi:

    Chętnie wypróbuję taką wersję.
    Ciekaw jestem tylko, gdzie można kupić taką tanią cieciorkę w takich dużych paczkach?…
    Ja kupuję w Biedronce 400 g za około 4 zł…

    • Jola mówi:

      Tak, rzeczywiście błędnie podałam gramaturę paczki. Już poprawiłam w poście, dziękuję. Ostatnio również kupowałam cieciorkę z Biedronki. Z dwóch paczek ziaren (po 400g) po ugotowaniu uzyskujemy ok. 15 szklanek cieciorki. Starcza na długo ;) Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Asia mówi:

    Tak się zastanawiam, czy po wykonaniu tego pasztetu moznaby go zapakować w słoik i zapasteryzowac tak jak dżem? Chodzi o to żeby się nie zniszczyło a mogę wyjąć kiedy mam ochotę. Co o tym myślicie?

  4. Lidka mówi:

    Fajny i prosty przepis ale dla jednej osoby chyba za duża porcja. Jak długo może leżeć w lodówce? Konieczna jest taka duża ilość oleju? Wydaje się być bardzo tłustym pasztetem… Mam jakieś zboczenie na punkcie tłuszczu…

Dodaj komentarz