Pasta z bakłażana, czarnych oliwek i cząbru


Dzisiaj pokażę Wam wynik swojego pierwszego eksperymentu z bakłażanem :)
Wszystko się zaczęło od tego, że udało mi się kupić na przecenie w sklepie 2 bakłażany i 2 cukinie za ok 3 zł.
Bakłażany miały po jednej brązowej plamce na skórce, a cukinie były lekko pomarszczone. Nikt ich nie chciał kupić, więc ja je przygarnęłam z wielką przyjemnością ;)
Szukałam jakiś sensownych przepisów na bakłażany, ale większość z nich mi nie podpasowała, albo nie miałam wymaganych składników. Dlatego zdecydowałam się zrobić coś na kształt zmodyfikowanej wersji Baba Ganoush.

Składniki na pastę :

  • 1 bakłażan
  • 1 mały ogórek kiszony
  • garstka czarnych oliwek ( u mnie było 8 sztuk ;))
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki tahini
  • sok z połowy cytryny
  • 1/3 ciepłej wody
  • łyżka cząbru

Bakłażan dokładnie myjemy i równomiernie nakłuwamy widelcem. Następnie wkładamy go do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na ok 50 minut. Po upieczeniu miąższ powinien być bardzo miękki i aksamitny.
Upieczonego bakłażana obieramy ze skóry i kroimy w raczej drobną kostkę. Oliwki kroimy w plasterki, a ogórka z bardzo drobniutką kostkę. Warzywa wrzucamy do miski. Do osobnego, wysokiego naczynia wlewamy sos z cytryny, tahini, wodę i rozgniecione ząbki czosnku- całość blendujemy, aż powstanie płynny sos. Warzywa mieszamy z sosem, dodajemy cząber i finito ;)
Pasta z bakłażana świetnie nadaje się na kanapki ( chociaż trzeba pamiętać o tym, że pasta jest mocno czosnkowa) lub podana do obiadu. No i mi zasmakowała w połączeniu z ogórkami kiszonymi. Yumi <3


Smacznego ! ;)

Dodaj komentarz