Naleśniki z farszem fasolowym

Dzisiaj przepis na baaardzo szybki i smaczny obiad. Zdaję sobie sprawę, że po świętach apetyt raczej przygasł, ale naprawdę warto wypróbować ten przepis. Naleśniki z fasolą są bardzo sycące, dobrze pasują do lekkiej, chrupiącej sałatki :) Miałam kiedyś bardzo mało czasu na zrobienie sobie obiadu, a w lodówce panowały absolutne pustki. Jedyne co mi zostało, to puszka czerwonej fasoli. Okazało się, że w postaci podsmażonej z majerankiem, smakowała genialnie, a podana w aromatycznym naleśniku, nabrała dodatkowo ładnej formy :)

Składniki na ciasto naleśnikowe (2 porcje):

  • 1/2 szklanki mąki tortowej
  • 1/2 szklanki mąki razowej pszennej
  • 3/4 szklanki wody
  • 1 łyżka kozieradki (może być majeranek)
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz
Składniki na farsz (2 porcje):
  • 1 puszka dobrze odsączonej czerwonej fasoli
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz

Mąkę razową, tortową i zioła (ja użyłam kozieradkę) mieszamy razem, następnie dolewamy wodę i olej, mieszamy ciasto, aż będzie jednolitej konsystencji i na koniec przyprawiamy. Smażymy raczej grube naleśniki na rozgrzanej patelni- ja zawsze smażę bez dodatku tłuszczu- z całego ciasta powinno wyjść ok 5 naleśników.
Cebule kroimy w kostkę i smażymy na oleju ( w trakcie można ją posolić, żeby stała się bardziej miękka). Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy majeranek i przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość podsmażamy jeszcze chwilę, aż będziemy czuć intensywny zapach majeranku i czosnku. Następnie na patelnię dorzucamy dobrze odsączoną fasolę i podsmażamy ją, tylko do momentu, kiedy się dobrze zagrzeje, ponieważ jeśli ją za długo przetrzymamy na patelni, to zacznie pękać i zrobi się fasolowa mamałyga. Na koniec farsz przyprawiamy sosem sojowym, pieprzem i ew jeszcze solą.
Farsz nakładamy na połowę naleśnika, drugą połową go przykrywamy. Złożonego naleśnika przekrajamy na pół. Ja na koniec jeszcze podsmażyłam je na po-fasolowej patelni, żeby wszystko się dobrze ze sobą skleiło i żeby naleśnik stał się bardziej chrupki na zewnątrz.
No i wcinamy :)

Smacznego!

Diana

Dodaj komentarz