Letnie ciasto czekoladowe z kokosową galaretką

Wegańskie ciasto

Pomysł na dzisiejsze ciasto powstało, jak to zazwyczaj u mnie bywa, przez przypadek i w efekcie panicznej naprawy kilku nieudanych eksperymentów w kuchni. Już tłumaczę, o co chodzi. Jakiś czas temu pojechałam do swojego rodzinnego miasta, żeby poświętować obronę magisterską. W niedzielę rano (dla jasności, dla mnie to był prawie środek nocy, bo zegar wskazywał skandaliczną 6:40) do mojego pokoju wpadła mama denerwując się strasznie, że nasze plany grillowe szlag trafił, razem z piękną, słoneczną pogodą. Do tego galaretki, które przyszykowała dzień wcześniej zupełnie nie skrzepły się przez noc. Tak więc chwiejnym krokiem zombie wyczołgałam się z łóżka i poszłam ratować mamę w tej małej, kuchennej tragedii. Galaretki miały być naładowane owocami i podane gustownie z serkiem mascarpone, ale zamiast tego w lodówce znajdowały się miseczki z pokrojonymi, wymoczonymi owocami, pływającymi w czerwonej, słodkiej wodzie. Okazało się, że zdradzieckie kiwi ma w sobie enzymy, które zapobiegają tężeniu galaretki. Tak więc, po jednej, mocnej kawie i chwili dyskusji, doszłyśmy do wniosku, że upieczemy niskie czekoladowe ciasto, na nie wylejemy mascarpone, wymieszane z nową, niezepsutą galaretką, a na górę wysypiemy odsączone owoce. I w ten sposób udało nam się zrobić przepyszne ciasto, które nie tylko pięknie wyglądało, ale też widocznie bardzo wszystkim smakowało.
Ta historia na tyle mnie zainspirowała, że postanowiłam zrobić kolejną wersję ciasta (takie Ciasto Awaryjne v. 2.0), ale w odsłonie zweganizowanej.
A morał z tego taki, że nie ma chyba takiej porażki w kuchni, której nie dałoby się naprawić ;) Ciekawa jestem, czy ktoś z Was musiał kiedyś ratować swoje jedzenie przed strasznym, niejadalnym końcem? :P

Składniki na ciasto:

  • 200g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150g cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 100ml oleju
  • 150ml coca-coli
  • 1 banan
  • 100ml mleka roślinnego
  • 2 łyżki ulubionego dżemu lub powideł (mogą być też gniecione maliny)
  • ulubione owoce do dekoracji

Składniki na galaretkę:

  • 1 puszka schłodzonego mleka kokosowego
  • 250ml napoju aloesowego (może też być sok jabłkowy)
  • 2 łyżeczki agaru

W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, kakao i sól. Mleko roślinne blendujemy z olejem i bananem na gładką masę, a następnie zalewamy nią suche składniki i lekko mieszamy. Delikatnie dolewamy coca-colę i mieszamy powoli, żeby nie stracić wszystkich bąbelków ;) Masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 20-30 minut w 180 stopniach.
Kiedy ciasto wystygnie, smarujemy je dżemem, lub gniecionymi, świeżymi malinami.
Napój aloesowy mieszamy z agarem i podgrzewamy w rondlu. Ważne, żeby doprowadzić napój do wrzenia i podtrzymać go w takim stanie przez kilka minut. Następnie napój aloesowy mieszamy dokładnie z wcześniej zmiksowanym mlekiem kokosowym. Kiedy galaretka zacznie tężeć, a jej konsystencja zacznie przypominać gęsty jogurt grecki (moja stężała do takiego stanu w niecałe 10 minut), mieszamy ją ponownie i przelewamy na ciasto.
Ciasto odstawiamy w chłodne miejsce na minimum godzinę, następnie dekorujemy owocami i wcinamy :)

Wegańskie ciasto

Wegańskie ciasto

Smacznego!

Diana

Jedna myśl o “Letnie ciasto czekoladowe z kokosową galaretką

Dodaj komentarz