Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Zrobiłam ostatnio blogowy rachunek sumienia. Usiadłam sumiennie z karteczką i wypisywałam wszystko, co mogłabym ulepszyć. Wyniki tej analizy dały mi niesamowicie dużo – szykujcie się na zmiany na Vegan Corner ^_^ W każdym razie jedną z rzeczy, które rzuciły mi się na pierwszy rzut oka, to oczywiste faworyzowanie dań głównych, których jest przeważająca większość na blogu, a traktowanie po macoszemu kategorii takich, jak np. śniadania. Faktem jest, że najbardziej lubię gotować wytrawne dania główne. Mogę przy okazji zaprosić do wspólnego posiłku kogoś fajnego, no i takie potrawy wychodzą mi najlepiej. Z drugiej strony zawsze myślałam, że wegańskie śniadania to temat tak mało skomplikowany, że nie potrzebuję nic tu zamieszczać, bo nikt na tym nie skorzysta. Jednak jeśli ktoś faktycznie szuka inspiracji na ten najważniejszy posiłek w ciągu dnia, z przykrością muszę przyznać, że tutaj nie znajdzie ich za dużo.
Dlatego zamierzam to zmienić :) Zacznę od wstawiania przepisów na moje najukochańsze śniadania, bez których prawdopodobnie zginęłabym marnie. Z czasem dojdziemy też do tych bardziej wymyślnych i innowacyjnych.
Dzisiaj przepis na jaglankę z duszonymi jabłkami. Brzmi, jakby przygotowanie było na tyle długie, że wypróbowanie czegoś takiego nadaje się jedynie na weekend. Nic bardziej mylnego. Uwierzcie mi, jestem typem osoby, która oddałaby wszystko za każdą dodatkową minutę snu nad ranem. Jedyny myk, który jeszcze bardziej przyspiesza proces powstawania śniadania, to fakt, że kaszę jaglaną gotuję co kilka dni, w hurtowych ilościach. Przed każdym śniadaniem wykrajam sobie porcję kaszy i jedynie ją „odświeżam”. Łącznie przygotowanie tej jaglanki nie zajmie Wam więcej, niż 5 minut, a tak rozgrzewające i sycące danie z samego rana da Wam ogromnego kopa energii. Zwłaszcza przyda się to dodatkowe rozgrzewanie – ilość światła w ciągu dnia prowokuje do ciągłego narzekania w stylu „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”.

Składniki (2 porcje):

  • 150g ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 jabłko
  • 1/3 cytryny
  • 1 łyżeczka miodu/słodu
  • 1/3 szklanki wody
  • 1/2 łyżeczki imbiru (świeżego, startego, lub sproszkowanego)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 goździki
  • szczypta kurkumy
  • 20g ulubionych orzechów

Kaszę jaglaną płuczemy najpierw w zimnej wodzie, a następnie we wrzątku. Przerzucamy ją do garnka, zalewamy wrzątkiem, ( na szklankę kaszy, 2 szklanki wody), dodajemy szczyptę soli, przykrywamy pokrywką i gotujemy bez mieszania, aż cała woda zostanie wchłonięta.
Jabłko myjemy, kroimy na ćwiartki, wycinamy gniazda, a następnie każdą ćwiartkę kroimy na 3 części. Do garnka wlewamy sok wyciśnięty z 1/3 cytryny (ok 2-3 łyżek), mieszamy go z przyprawami, miodem i wodą. Na koniec dodajemy jabłka. Garnek przykrywamy pokrywką i całość zagotowujemy. W zależności od tego, jak twarde/miękkie jabłka wolicie, tak długo je gotujemy. Ja gotowałam niecałe 3 minuty i jabłka byłe miękkie, ale nadal trzymały kształt, a skóra nie odchodziła.
Jeśli kaszę jaglaną przygotowaliście wcześniej i już jest zimna, przełóżcie porcję kaszy do garnka, zalejcie 1/2 szklanki mleka roślinnego lub wodą i ponownie zagotujcie. Powinna na nowo rozpaść się na ziarenka i „odświeżyć”.
Na kaszę wylewamy gorące jabłka i powstały sos, nasze śniadanie posypujemy ulubionymi orzechami i wcinamy :)

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Smacznego!

Diana

4 myśli o “Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Dodaj komentarz