Fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku

Ostatnio na nowo rozkochałam się w Pięknym Jasiu (brzmi to trochę dziwnie, przyznacie? :P). Robię z niego pasty, podsmażam w sosie na patelni, dorzucam do zup. Sprawdza się idealnie. Ma delikatny smak, a mój organizm trawi go, jakby to były pomidory.
Już drugi raz w tym tygodniu zrobiłam także fasolkę po bretońsku. Wyszła przepyszna, bardzo aromatyczna i syta. W oryginalnym przepisie używa się drobnej białej fasoli, ale ja musiałam trochę namieszać ;) Dziwię się, że zapomniałam tą potrawę na tak długo. Jest idealnym przykładem dobrego, zdrowego, wegańskiego obiadu. A co zamiast tradycyjnej kiełbasy i boczku? Wędzone tofu, chlust sosu sojowego i wędzona słodka papryka.
Fasolka po bretońsku rządzi!

Składniki:

  • 3 szklanki fasoli gotowanej (np. drobny jaś)
  • 1 cebula
  • 1/2 kostki tofu wędzonego (ja użyłam Polsoi)
  • 2 łyżki oleju
  • 2 liście laurowe
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • 1 puszka pomidorów krojonych (lub 700g świeżych pomidorów)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, szczypta curku

Cebulę, pokrojone w kostkę tofu, ziele angielskie i liście laurowe smażymy na oleju z dodatkiem soli. Kiedy wszystko już się zarumieni i będzie ładnie pachnieć, dolewamy pomidory w puszce i doprawiamy resztą przypraw. Sos gotujemy ok. 10-15 minut, aż zgęstnieje. Na koniec dodajemy przepłukaną i odsączoną fasolę i gotujemy kolejne 10 minut.
Fasolkę po bretońsku podajemy na ciepło z chlebem, a najlepiej z grzankami ;) Chodzą słuchy, że fasolka najlepiej smakuje na drugi dzień. Tej wiadomości nijak nie jestem w stanie potwierdzić, bo cały garnek zostaje pożarty w ciągu kilku godzin ;P.

Fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku

Smacznego!

Diana

Jedna myśl o “Fasolka po bretońsku

Dodaj komentarz