Królewskie Śniadanie – zapiekany ryż z gruszkami

zapiekany ryż z gruszkami

Tak więc dalej cierpię na niedostatek słodkości na mojej nowej, bezglutenowej diecie. Tą oczywistą i niedopuszczalną lukę w swoim życiu staram się nadrabiać cudnymi śniadaniami z dużą ilością owoców. Mój ostatni eksperyment okazał się tak udany, że zapiekany ryż wyglądał bardziej jak piękny deser, niż pożywne śniadanie. W sumie ten przepis dobrze się sprawdzi w obu rolach :)
Jako śniadanie, ta propozycja sprawdzi się bardzo dobrze – jest prosta, zdrowa i przepyszna. Możecie ją dowolnie modyfikować, próbując różnych kasz i płatków zbożowych lub zmieniając dodane owoce :) A co najlepsze, to jest danie, które spokojnie można serwować sobie codziennie, bez żadnych wyrzutów sumienia :)
Czytaj dalej

Granola na dobry start dnia

Granola

Cześć! Nie było mnie tu tak długo, że sama nie wiem od czego zacząć :)
Mogę od pochwalenia się, że wczoraj zakończyłam studia i obroniłam swoją pracę magisterską. Ostatnie pół roku było dla mnie bardzo intensywne, ale jednocześnie w pewien sposób dużo się u mnie zmieniło. Fakt, że kończył się mój studencki czas, sprawił, że więcej myślałam o tym, co chcę robić po studiach i oczywiście także o blogu. Na czas pisania pracy magisterskiej postanowiłam nie zamieszczać tutaj żadnych postów, ponieważ wiedziałam, że nie będę w stanie tego robić tak dobrze, sprawnie i z taką częstotliwością, jakbym chciała. Ten czas przerwy sprawił, że zauważyłam, że tak samo jak moje życie, mój blog też do tej pory był studencki. Teraz wiem, że chcę to zmienić. Chcę podzielić się swoją wiedzą (i tą o gotowaniu, i tą o żywieniu), zrobić to w jakiś zorganizowany sposób, który będzie miał ręce i nogi ;) Myślę, że mam na to całkiem dobry zamysł. Niestety na fakty będziecie musieli poczekać jeszcze chwilę :P
Dzisiaj za to zaczynam tradycyjnie, od przepisu na moją pierwszą granolę – aromatyczną, pełną orzechów, kawy i wiórków kokosowych :)
Czytaj dalej

Wegański jogurt owocowy

Wegański jogurt owocowy

Z racji moich studiów i zawodu zebrałam już z milion (no może trochę mniej) wywiadów żywieniowych i w 90% moją cichą, wewnętrzną reakcją na nie jest: „Jejku, jak można tak mało jeść? Zwłaszcza na śniadanie?”. Z koleżankami z roku zaczynamy wysuwać powoli wniosek, że nikt chyba nie je więcej i częściej od dietetyków :P Z kolei moim zdaniem śniadanie się nie liczy, jeśli nie ma co najmniej 500-600 kcal. Zazwyczaj mój dzień zaczyna się od słusznej porcji owsianki ze wszystkimi dodatkami (nasiona, orzechy, owoce), ale czasami, zwłaszcza kiedy wstaję bardzo wcześnie rano nie jestem w stanie zjeść dużego objętościowo posiłku. Znalazłam rozwiązanie idealne :D Zaczęłam robić jogurty owsiane :)
Mogą być w konsystencji normalnego jogurtu, a jeśli dodacie trochę więcej mleka, wyjdzie jogurt pitny, który można bardzo łatwo chwycić ze sobą do samochodu, czy tramwaju :) Są mega proste do zrobienia (wymagają tylko wrzucenia wszystkich składników do blendera i dobrego wymiksowania) i super pożywne :) Jednym słowem: polecam!
Czytaj dalej

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Jaglanka z duszonymi, korzennymi jabłkami

Zrobiłam ostatnio blogowy rachunek sumienia. Usiadłam sumiennie z karteczką i wypisywałam wszystko, co mogłabym ulepszyć. Wyniki tej analizy dały mi niesamowicie dużo – szykujcie się na zmiany na Vegan Corner ^_^ W każdym razie jedną z rzeczy, które rzuciły mi się na pierwszy rzut oka, to oczywiste faworyzowanie dań głównych, których jest przeważająca większość na blogu, a traktowanie po macoszemu kategorii takich, jak np. śniadania. Faktem jest, że najbardziej lubię gotować wytrawne dania główne. Mogę przy okazji zaprosić do wspólnego posiłku kogoś fajnego, no i takie potrawy wychodzą mi najlepiej. Z drugiej strony zawsze myślałam, że wegańskie śniadania to temat tak mało skomplikowany, że nie potrzebuję nic tu zamieszczać, bo nikt na tym nie skorzysta. Jednak jeśli ktoś faktycznie szuka inspiracji na ten najważniejszy posiłek w ciągu dnia, z przykrością muszę przyznać, że tutaj nie znajdzie ich za dużo.
Dlatego zamierzam to zmienić :) Zacznę od wstawiania przepisów na moje najukochańsze śniadania, bez których prawdopodobnie zginęłabym marnie. Z czasem dojdziemy też do tych bardziej wymyślnych i innowacyjnych.
Dzisiaj przepis na jaglankę z duszonymi jabłkami. Brzmi, jakby przygotowanie było na tyle długie, że wypróbowanie czegoś takiego nadaje się jedynie na weekend. Nic bardziej mylnego. Uwierzcie mi, jestem typem osoby, która oddałaby wszystko za każdą dodatkową minutę snu nad ranem. Jedyny myk, który jeszcze bardziej przyspiesza proces powstawania śniadania, to fakt, że kaszę jaglaną gotuję co kilka dni, w hurtowych ilościach. Przed każdym śniadaniem wykrajam sobie porcję kaszy i jedynie ją „odświeżam”. Łącznie przygotowanie tej jaglanki nie zajmie Wam więcej, niż 5 minut, a tak rozgrzewające i sycące danie z samego rana da Wam ogromnego kopa energii. Zwłaszcza przyda się to dodatkowe rozgrzewanie – ilość światła w ciągu dnia prowokuje do ciągłego narzekania w stylu „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”.
Czytaj dalej

Granulatowa „jajecznica”

Wegańska "jajecznica"

Dzisiaj przepis z warsztatów :) W internecie możemy znaleźć sporo przepisów na wegańskie „jajecznice”. Najczęściej są na bazie tofu, ja kiedyś stworzyłam taki przepis na bazie kaszy jaglanej. Jednak cały czas jakoś nie byłam zadowolona z takich śniadań. Tofucznica fajnie smakuje, jest bardzo delikatna i syta, jednak żeby dwie osoby się najadły, spokojnie trzeba zużyć 2 kostki tofu, co jest już lekko kosztowną opcją. Jaglanica też ma swoje zalety, ale pozostaje głównie węglowodanowym posiłkiem.
Kiedyś przypadkiem wpadłam na pomysł przyrządzenia na śniadanie granulatu a la jajecznicy. To był strzał w dziesiątkę. W połączeniu z kaszą jaglaną jest dla mnie idealnym, sytym posiłkiem, po którym mam siły na cały dzień ;) Dodatkowo osoby, które kontrolują ilość białka w diecie na pewno docenią taką propozycję :) – w 50g granulatu jest dokładnie 25g białka sojowego. Do tego jest bajecznie tani.
Czytaj dalej

Jaglanica

Dzisiaj bardzo prosty i niezawodny przepis na śniadanie. Jeśli wstajecie rano wiedząc, że czeka Was pracowity dzień i potrzebujecie dużo energii, to jaglanica jest idealnym wyborem. Dla mnie to taki odpowiednik jajecznicy. Jest bardzo syta i smaczna. Możecie użyć ulubionych dodatków, warzyw i nasion. Ja wybrałam pestki dyni i zieloną paprykę :).
Czytaj dalej

Naleśniki drożdżowe

Zrobiłam sobie chwilę odpoczynku przed nowym rokiem akademickim, ale już wracam z kolejną dawką przepisów :) Nowy semestr zaczął się już na dobre. Moje ciche marzenie, że magisterka będzie lżejsza, niż licencjat zostało brutalnie rozwiane już z nadejściem planu zajęć- zapowiadają mi się kolejne 2 intensywne lata.
Pierwsze 3 dni zajęć uświadomiły mi jak bardzo przyzwyczaiłam się do wakacyjnego trybu życia i jak ciężko się z niego przestawić. Już się zaczęło budzenie na ostatnią chwilę, wybieganie z domu bez śniadania, szukanie sal wykładowych, kupowanie wegańskiego śniadanio-obiadu w mini sklepikach pt „sucha bułka, sok i mieszkanka studencka”. Ale w sumie, to wiecie co ? Chyba własnie tego potrzebowałam.
Dzisiaj wrzucam przepis na pyszne drożdżowe naleśniki, idealne na leniwe weekendowe śniadanie. Pancake’i są pulchne, syte i aromatyczne. Bardzo polecam zrobić do nich świeże, gorące konfitury- najlepiej z gruszek, albo śliwek. Smakują o wiele lepiej, niż dżemy, a robi się je w niecałe 5 minut :)
Czytaj dalej