Kanapkowy krem kakaowy bez wyrzeczeń

 

Zjadam ogromne ilości strączków, ale jednak zawsze sceptycznie podchodzę do eksperymentów pt. „wszystko da się zrobić z fasoli”. Nawiasem mówiąc, coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że w kuchni potrafię być bardzo konserwatywna.

Mimo wszystko, tknęło mnie i stwierdziłam, że skoro da się zrobić brownie z fasoli, to surowa pasta ze strączków na słodko to jest coś, co mogę wypróbować. Spróbowałam, no i odleciałam.
Czytaj dalej

Pesto z rzeżuchy II

Przepis na pesto z rzeżuchy był jednym z pierwszych na moim blogu. Kojarzy mi się bardzo miło – z początkami diety roślinnej, Wielkanocą i z domem rodzinnym. Dzisiaj wstawiam wersję zaktualizowaną, ponieważ wiem już na tyle dużo o żywieniu, że raczej mnie wzdryga na myśl o wlaniu do pesto 1/2 szklanki oleju :P
Czytaj dalej

Pasta z fasoli i pieczonego buraka

Dzisiejszy przepis jest bajecznie prosty, nie używamy w nim tłuszczów dodanych. Jest też bardzo szybki. Może zastanawiacie się, w którym momencie pieczenie buraków jest szybkie? Już Wam mówię :) Ja lubię ułatwiać sobie życie. Co tydzień, w dzień kiedy mam na to czas i ochotę zajmuję się hurtowym przygotowaniem „półproduktów” do posiłków na cały tydzień. Nie planuję niczego dokładnie. Przygotowuję, co mam pod ręką: moczę i hurtowo gotuję strączki, a później mrożę je mniejszymi porcjami, piekę na raz warzywa, które się do tego nadają. Gotuję też na zaś kilka woreczków kasz i soczewic. W taki sposób przygotowana na kolejny tydzień, jestem w stanie sobie ugotować przepyszne posiłki w 10 minut. I też dokładnie taka była historia mojej pasty z pieczonego buraka ;)
Czytaj dalej

Bajecznie prosta pasta z soczewicy

Posta pasta z soczewicy

Każdy pewnie ma grono swoich ulubionych przepisów, które idealnie się sprawdzają, kiedy nie mamy za dużo czasu. Dla mnie właśnie takimi potrawami obiadowymi są makaron w sosie pomidorowo-paprykowym, czy kasza z warzywami z patelni w sosie orzechowym. Z przepisów na śniadania ostatnio króluje dzisiejsza pasta. Wrzucam większość składników do garnka i gotuję wieczorem, a rano całość blenduję, lekko doprawiam i mam już coś, czym mogę posmarować kanapki. Jest bardzo prosta w przygotowaniu, a przy okazji ma świetną konsystencję i super smak :)
Czytaj dalej

Chrzanowa pasta kanapkowa

Chrzanowa pasta kanapkowa

Za czasów, kiedy jeszcze jadłam nabiał, jednym z twarożków, który uwielbiałam był chrzanowy Almette. Nie wiadomo skąd po latach nagle przypomniałam sobie ten smak, ale jak już mi się go zachciało, to wiedziałam, że łatwo taka zachciewajka się ode mnie nie odczepi. Wychodzę z założenia, że nie ma co ze sobą za długo walczyć, więc czym prędzej popędziłam do sklepu, chwyciłam belnder w dłoń i zaczęłam kombinować. Wyszło zacnie. Ma fajną, lekko kremową konsystencję, jest lekki, ale w lodówce się nie rozwarstwia. Ma delikatny smak i wymaga użycia dosłownie kilku podstawowych produktów, które prawie zawsze mamy w lodówkach.
Czytaj dalej

Pasta z pieczonej papryki i tofu

Pasta z pieczonej papryki i tofu

Sezon na papryki w pełni, więc moja kuchnia została ostatnio zdominowana przez kolor czerwony. Paprykę wrzucam dosłownie wszędzie, ale bardzo mnie kusi, żeby zdążyć jeszcze przetestować sos paprykowy na słodko-ostro i zupę krem paprykową.
Za to moim ostatnim, gorący hiciorem paprykowym stała się pasta z pieczonej papryki. W smaku przypomina delikatny twarożek i jest przepyszna! Zrobiłam ją już 2 razy i za każdym musiałam się równie bardzo powstrzymywać, żeby nie pochłonąć całego słoiczka na raz. To, co mnie jeszcze tak bardzo kręci w tym przepisie, to że nie wymaga użycia nawet kropli oleju – serio, w ogóle nie czuć, że go brakuje. Jednym słowem: przepyszności!
Czytaj dalej

Hummus klasyczny

Hummus klasyczny

Wiem, że prawie każdy blog kulinarny posiada swoją własną odsłonę przepisu na hummus. Absolutnie mnie to nie zniechęca. Wręcz przeciwnie. Cieszę się, że hummus stał się klasyką kuchni wegetariańskiej. Trudno o inny, równie prosty, szybki, smaczny i zdrowy przepis. Dokładam więc swoją cegiełkę do promocji pasty z ciecierzycy i masła sezamowego. Jeśli więc drogi czytelniku w jakiś sposób się uchowałeś i nigdy nie jadłeś, bądź nie robiłeś hummusu, należy to nadrobić teraz, zaraz. Wszystkie receptury masz podane, łącznie z domową tahiną :)
Czytaj dalej