8 sposobów na to, jak oszczędzać pieniądze na diecie roślinnej

Na dietę roślinną przeszłam zaraz przed rozpoczęciem studiów dietetyki. Oznacza to, że w jednym czasie musiałam się nauczyć utrzymywać we Wrocławiu, zarządzać swoimi pieniędzmi, sama kupować sobie jedzenie i przygotowywać posiłki. Czym to skutkowało? No, zrobiłam wszystko to, przed czym przestrzegała mnie moja mama ;) Wrocław kusił milionem różnych sposobności do wydawania pieniędzy, zamieszkałam zaraz obok centrum handlowego, a era ciągłych wyprzedaży właśnie się rozkręcała. Tak więc znalazłam jeden stały wydatek, na którym mogłam maksymalnie zaciskać pasa, przeznaczając zaoszczędzone pieniądze na wszystkie wrocławskie przyjemności. Na czym oszczędzałam? Na jedzeniu.

Z perspektywy czasu wiem, że nie było to najmądrzejsze rozwiązanie, ale z drugiej strony ten czas nauczył mnie roślinnego gotowania za minimalne (serio, minimalne) pieniądze. No i do tej pory moi najbliżsi znajomi wiedzą, że choćby wydawało się, że w domu nie ma absolutnie nic, z czego by można przygotować posiłek, mi i tak się to uda.

Poniżej spisałam kilka patentów i informacji, które umożliwią Wam zaoszczędzić trochę pieniędzy podczas zakupów i wegańskiego gotowania.
Czytaj dalej

Veganmania i moje pierwsze warsztaty kulinarne

Veganmania

Cześć i czołem :) Dzisiaj post z relacją z wrocławskiej Veganmanii i moich pierwszych warsztatów kulinarnych. Udało mi się już przebrnąć przez całą sesję – wszystkie egzaminy zaliczyłam w pierwszych terminach . W końcu oficjalnie zakończyłam IV rok studiów, rozpoczęłam wakacje, a przede mną ostatni rok dietetyki i przeprowadzenie badań do pracy magisterskiej. Dla odetchnięcia od masy nauki i sporej ilości stresów, zaraz po napisanym egzaminie wsiadłam w pociąg i pojechałam do Krakowa. Jak zawsze było mi tam cudownie i wróciłam do Wrocławia z masą energii i ochoty do pracy :)
Czytaj dalej

Warzywne przedszkole

Warzywne przedszkole

Wczoraj byłam razem z całą swoja uczelnianą grupą w przedszkolu. Mieliśmy przekonywać dzieciaki, że warzywa wcale nie są fuj :) Była pogadanka, były gry i zabawy. Była też degustacja. Już przy rozdzielaniu zadań kilka tygodni temu dobrze wiedziałam, do której grupy się dołączę ^_^ Od razu się nakręciłam, że fajnie będzie przełamać stereotyp, że warzywa nadają się tylko na surówkę i pokazać dzieciom fajne oblicze roślinnej kuchni.
Czytaj dalej

Wyprawa do Hong Kongu

Jak wspominałam wcześniej – jakieś 2 tygodnie temu poleciałam z chłopakiem do Hong Kongu.. – brzmi kosmicznie, nawet teraz, kiedy już wróciłam. Ale trafiła nam się okazja, której ciężko było się oprzeć. Jeszcze nigdy wcześniej nie byłam w Azji. Jedyne, z czym mi się kojarzył nasz wyjazd to kompletna egzotyka. I dokładnie tak było :)
Czytaj dalej