Aromatyczny wieniec świąteczny

Aromatyczny wieniec świateczny

Dzisiaj coś dla miłośników ciast drożdżowych, czyli świąteczny wieniec z bakaliami i kawą. Jest prosty w przygotowaniu, ale trzeba pamiętać, że jak każde ciasto na drożdżach, wymaga podwójnego wyrastania. Przepis odkryłam u niezastąpionej Vegan Richa i nie mogłam go nie zrobić ponownie tutaj. Wszystko w nim jest takie świąteczne: składniki (przyprawy, mak, pomarańcze, kawa), piękny zapach (roznosi się na cały dom <3) i oczywiście wygląd (jest jak gwiazdka).
Ja swój lekko spiekłam, ale nic nie szkodzi. Czuję, że bardzo niedługo zniknie na amen.
Czytaj dalej

Półrazowe, pomarańczowe ciasto korzenne

Półrazowe, pomarańczowe ciasto korzenne

Kto mnie obserwuje na Instagramie, ten zna historię z pięknymi, liściastymi i inspirującymi mandarynkami ^_^ Tak niewiele mi czasami trzeba, żebym zasuwała, co sił w nogach do kuchni i cała (przepraszam za słowo) podjarana rzuciła się do gotowania :) Mandarynki podziałały na mnie bardzo twórczo i jakoś zupełnie przez przypadek i bez większego wysiłku, udało mi się zrobić przepyszne ciasto. Co prawda bazę do niego zaczerpnęłam z innego, już wstawionego na bloga przepisu, ale uważam, że to całkiem naturalne. Jeśli mam sprawdzony przepis na ciasto o konkretnej konsystencji, często wykorzystuję go kilkukrotnie, modyfikując tylko sposób wykorzystania albo użyte dodatki. Was też namawiam do takiego korzystania z ulubionych przepisów – zmniejsza to ryzyko wpadania na przepisy-niewypały :)
Czytaj dalej

Ciasto marchewkowe z kremem z tofu

Ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe to typowo jesienno-zimowy deser. Jaka była moja pierwsza myśl, kiedy po raz pierwszy w tym sezonie porządnie zmarzłam? „O mamo, ile ja bym teraz dała za kawałek ciepłego ciacha marchewkowego. Takiego rozgrzewającego – z cynamonem i imbirem!” Szło to właśnie mniej więcej tak, no może z dodatkiem sporej ilości mentalnego stękania i ślinienia się.
Tak więc wygospodarowałam sobie wczoraj trochę czasu wolnego w kuchni i odszukałam stary przepis na ciasto z dynią. W tamtym roku namiętnie je wykorzystywałam, ale nigdy nie wyszło mi na 100% dobre. Często się robił zakalec, albo było za suche. Zmodyfikowałam go po raz kolejny i… tym razem wyszedł na 110%. Ciasto wyrosło jak szalone, jest idealnie wilgotne po w środku, a po zakalcu ani widu, ani słychu. Do ciasta zrobiłam kremową masę z tofu i bananów i podałam je z podprażonymi orzechami ziemnymi i kawałkami bananów.
A więc podsumowując – szorujcie do sklepu po marchewkę, bo nie często zdarzają się przepisy tak łatwe i tak pyszne
Czytaj dalej

Jagodowo-czekoladowe ciasto Kai

Weganskie jagodowe brownie, lava cake

Dzisiejszy przepis przywiozłam z Krakowa. Pozostanie chyba najfajniejszą pamiątką z tego wyjazdu :) Gdzieś w trakcie imprezy w domu mojej przyjaciółki padło nagle hasło „ciasto Kai”. Na te słowa, prawie jakby były jakiś zaklęciem, cała żeńska część ekipy zaczęła się rozpływać jak czekoladki na słońcu. Po oczach widziałam, że na chwilę przeniosły się w magiczne miejsce, gdzie ciasto Kai nigdy się nie kończy i można je jeść bez końca. Że jestem bardzo podatna na tak obrazowy opis pysznego jedzenia, od razu zaczęłam dociekać co to dokładnie za pyszności.
Okazało się, że jest to ciasto podobne do brownie, czy lava cake. Bardzo czekoladowe, na kruchym spodzie. Po ukrojeniu kawałka, delikatnie rozpływa się na boki.
I dokładnie takie mi wyszło. Dokonałam dwóch istotnych zmian : po pierwsze je zweganizowałam, a po drugie do czekoladowego nadzienia dodałam mus jagodowy. Na sam koniec stwierdziłam, że zrobię do ciasta delikatny twarożkowy krem jagodowy na bazie tofu.
Powiem tak: tak smakuje niebo
Czytaj dalej

Pleśniak z rabarbarem

Pleśniak z rabarbarem

Dzisiaj w końcu wykorzystałam przepis na wegańską bezę z wody po cieciorce na moje ukochane ciasto ;) Pleśniak to pierwsze ciasto, które kiedykolwiek upiekłam. Myślę, że byłam wtedy w 4 klasie podstawówki. Od właśnie tego ciasta rozpoczęła się moja podróż kulinarna. Tak naprawdę to możliwe, że przez pierwsze dwa lata moje podboje kuchni ograniczały się właśnie do pleśniaka.
Moja miłość do tego ciasta to nie tylko sentyment. Jest przepyszne! Ma 4 warstwy: kruchy spód, kwaśne owoce, bezowa pianka i duuużo kruszonki.
Stanowczo musicie je wypróbować!
Czytaj dalej

Wieniec drożdżowy palce lizać

Wieniec drożdżowy palce lizać

Wegańskie ciasta drożdżowe nigdy mnie nie rozczarowują, a zwłaszcza dzisiejsze. Jest przepyszne, delikatne i lekko lepkie od kremu śliwkowo-kakaowego. W formie wieńca prezentuje się bardzo urodziwie, ale równie dobrze możecie je zrobić jako rogaliki drożdżowe, czy zawijańce. Jest to chyba mój ulubiony przepis zarówno na ciasto drożdżowe, jak i na krem. Połączone razem stanowią duet idealny.
Czytaj dalej

Waniliowy sernik z kremem czekoladowym

Waniliowy sernik z kremem czekoladowym

Dzisiaj od rana szaleję w kuchni razem z mamą przygotowując świąteczne potrawy. To chyba jeden z nielicznych dni w roku, kiedy w naszym domu pachnie „mięsem”. Po raz pierwszy robiłyśmy żurek na białych kiełbaskach sojowych. Chciało mi się trochę śmiać, jak ładnie mi pachniała podsmażana na cebuli „kiełbasa” i tofu wędzone (oczywiście z dodatkiem majeranku i czosnku).
Oprócz żuru zrobiłyśmy też sałatkę warzywną na sojonezie, pieczeń z cieciorki, babkę cytrynową, rano machnę jeszcze jakąś pastę kanapkową. Przygotowałam też od dawna planowany sernik z musem czekoladowym. Jest mocno waniliowy, upieczony na bazie białego tofu i kaszy jaglanej. Do tego krem jest po prostu niesamowity. Przygotowany jedynie z gorzkiej czekolady, awokado, banana i małej ilości mleka sojowego.
Deser idealny
Czytaj dalej