Bigos świąteczny

Bigos świąteczny

Dzisiaj wigilijny klasyk, czyli bigos świąteczny. Po raz pierwszy tę potrawę ugotowałam dwa lata temu. To była prawdziwa przeprawa – w sumie wyszedł bardzo smaczny, ale trochę się z nim namęczyłam. Gdzieś w trakcie gotowania z desperacją stwierdziłam, że niepowtarzalny smak bigosu musi się brać z tych ciągłych przypaleń i przymusowych zmian garnków.
W tym roku już mądrzejsza o własną naukę na błędach, przygotowałam dla Was przepis razem z poradami. Generalnie przy przygotowaniu bigosu trzeba się zastanowić czym zastąpić wszystkie nieroślinne składniki, a jest ich trochę i to też one nadają głęboki smak tej potrawie. Normalnie używa się 3 rodzajów wędzonych mięs, dlatego my też użyjemy 3 wędzonych składników: śliwek, tofu i papryki. Do tego chlust sosu sojowego i wydobędziemy wszystkie bigosowe smaki :)

Składniki:

  • 2kg kapusty kiszonej
  • 300g tofu wędzonego
  • 200g śliwek wędzonych
  • 200g koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 25g suszonych grzybów
  • 500g pieczarek
  • 6 kulek jałowca
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej wędzonej
  • 1 łyżka kminku
  • 1 łyżka majeranku
  • sól, pieprz, cukier

Kapustę próbujemy. Jeśli jest bardzo kwaśna, płuczemy ją krótko pod wodą, a następnie szatkujemy. Kapustę przerzucamy do dużego garnka, zalewamy 2-3 szklankami wody i dodajemy przyprawy. Tutaj taka mała porada ode mnie. Żeby ustrzec się przed pluciem zielem angielskim i kminkiem podczas Wigilii, warto zmielić wszystkie przyprawy w młynku do kawy (a zwłaszcza jałowiec, kminek i ziele angielskie). Taką mieszankę wrzucamy do kapusty razem z namoczonymi grzybami, śliwkami, papryką wędzoną, liśćmi laurowymi oraz majerankiem i gotujemy na małym ogniu. I tutaj znowu podpowiedź. Lepiej nie przykrywać bigosu, ponieważ nie będzie widać, kiedy wygotowała się cała woda i łatwiej wszystko przypalimy.
W międzyczasie na 2 łyżkach oleju smażymy pokrojone w kostkę wędzone tofu aż do zarumienienia. Następnie przekładamy je do garnka z bigosem. Pieczarki myjemy, kroimy na grube talarki, smażymy partiami na patelni i przekładamy do kapusty.
Ostatnim krokiem będzie dodanie koncentratu pomidorowego, sosu sojowego, soli i pieprzu. Łącznie pierwszy raz powinniśmy gotować bigos przez ok. godzinę. Po tym czasie wyłączamy gaz i odstawiamy garnek do wystygnięcia.
Bigos jest tym lepszy, im częściej go odgrzejemy, dlatego warto powtórzyć kilka razy tę czynność. W moim przypadku wyglądało to tak: ugotowałam bigos rano, dałam mu wystygnąć i ponownie zagotowałam go na wieczór i jeszcze raz rano. Pamiętajcie też, żeby zawsze kontrolować ilość wody w bigosie (żeby na pewno nam się nie przypalił) i często go mieszać podczas podgrzewania.
Bigos doprawiamy (jeśli jeszcze będzie taka potrzeba), po ostatnim zagotowaniu. Przed podaniem wyciągamy listki laurowe i gotowe :)

Bigos świąteczny

Bigos świąteczny

Smacznego!

Diana

Jedna myśl o “Bigos świąteczny

  1. Daria mówi:

    jest idealny <3 dawno nie jadłam takiego bigosu, a na święta u mnie się go nie przyrządza, ale koniecznie muszę spróbować, bo jest zbyt kuszący by go nie zrobić :)

Dodaj komentarz